REKLAMA

Ukraińcy 'dopompowali' ZUS
Utworzona: 2019-02-12

Ukraińcy przestali masowo przyjeżdżać do Polski i tym samym dokładać się do naszych emerytur. Choć na razie w ZUS wciąż zbierają owoce ostatnich lat, to za chwilę finansowe eldorado może się skończyć.

Jak informuje portal money.pl niskie bezrobocie, dobra sytuacja gospodarcza, informatyzacja i obcokrajowcy, którzy płacą składki w Polsce - w ZUS pieniędzy nie brakuje. Sytuacja jest tak dobra, że Zakład znów może oddać część budżetowej dotacji - wynika z informacji money.pl. Takiej serii w historii jeszcze nie było, ale szybko może się skończyć.

Zakład przez cały ubiegły rok nie wziął z budżetu blisko 11 mld zł. To równowartość np. pięciu Stadionów Narodowych lub finansowanie programu 500+ przez blisko pół roku. To również równowartość średniej rocznej emerytury dla 500 tys. seniorów.

I 2019 rok ZUS może zacząć podobnie, od wstrzymania części dotacji (w grę wchodzi zwykle 2-3 mld zł). Zakład pieniędzy nie dostanie, więc budżet ich nie wyda. Wpływy na indywidualne rachunki składkowe w styczniu są o 1,7 mld zł wyższe niż przed rokiem. To potwierdza pozytywne trendy w zakresie w zakresie ściągalności składek. Nastroje są dobre, ale jak dodaje Andrusiewicz, za wcześnie, by prognozować jak sytuacja będzie wyglądała w kolejnych miesiącach. Na dziś żadnych zagrożeń w aspekcie wpływów do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nie widać - mówi money.pl Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Jak wynika z informacji money.pl, ewentualna decyzja o wstrzymaniu dotacji może zapaść w marcu. Tak stało się w ubiegłym roku. ZUS w tym zakresie nie jest ograniczony przepisami prawa - zarząd ZUS może wnioskować w każdym momencie.

Źródło: money.pl
Do ulubionych