
Boczna ściana nadwozia ciągnika siodłowego DAF XG+ w takim ujęciu (jak na fot.) tworzy wyjątkowe zjawisko, potęgowane wymiarami niemal płaskiej powierzchni poszycia. Radarowy czujnik tylko z prawej strony nadwozia.
Unikanie przełączania w trakcie jazdy podwyższa poziom bezpieczeństwa, a DAF wychodząc z tego założenia ograniczył dostępność niektórych funkcji komputera pokładowego, w czasie jazdy. Pod tym względem nowy model nie różni się od poprzednika.

Poszycie czoła kabiny zostało odpowiednio uszczelnione w celu zmniejszenia oporu powietrza. DAF nie spieszy się z wprowadzeniem tzw. autopilota, bo w przygotowaniu znajduje się czysto elektryczny układ wspomagania kierownicy spełniający m.in. techniczne wymagania pojazdów zeroemisyjnych.
Operowanie menu komputera pokładowego oraz programowanie wyświetlacza deski rozdzielczej nie odbiega od współczesnych standardów. Wystarczy położyć dłonie na przyciskach multifunkcyjnej kierownicy i zdać się na intuicję.
Kontrast oraz nasycenie barw obrazu wyświetlanego na ekranach systemu wizyjnego (DAF Digital Vision) stawiają DAF a w gronie najlepszych. Atutem systemu jest dodatkowa kamera (DAF Corner View) umieszczana w dolnej części prawego słupka A, co pozwala na zniwelowanie martwego pola, a ponadto ułatwia manewrowanie, przekazując obraz rzeczywisty, a nie odwrócony jak w klasycznych lusterkach rampowych i przednich. System cyfrowej wizji przyczynia się również do zmniejszenia oporów powietrza, ale efekty uzależnione są w dużym stopniu od kształtu nadwozia. Aerodynamiczne kabiny, takie jak XG+, generują znacznie mniejsze opory niż tradycyjne kanciaste, więc zastąpienie lusterek kamerami przynosi procentowo więcej korzyści.

We wnętrzu nie było słychać szumu powietrza, mimo że w czasie jazdy wiał silny wiatr – jeszcze jedna zaleta unikalnego kształtu kabiny. Widoczność bezpośrednia uzyskana poprzez obniżenie położenia dolnej krawędzi szyby jest atrybutem DAF-ów nowej generacji.
Prawdopodobnie 18,9 l/100 km nie jest ostatnim słowem DAF a, zwłaszcza że wynik został osiągnięty z pomocą dynamicznego 530 konnego silnika. Najmocniejszy w gamie MX 13 jest głównym sprawcą wysokiej prędkości, jednak jego wybór był podyktowany zróżnicowaną topografią tras testowych. Mocny silnik, taki jak MX 13 390, wydaje się optymalnym rozwiązaniem na pagórkowate drogi, na których utrzymanie biegu bezpośredniego jest ważne dla efektywności zużycia paliwa m.in. z dwóch powodów. Po pierwsze – bieg bezpośredni, czyli „dwunastka” umożliwia wygenerowanie dodatkowych wartości momentu obrotowego (+150 Nm z pomocą systemu multi torque), a po drugie – minimalizuje straty mechaniczne powstające w skrzyni biegów. W sumie 2700 Nm w zakresie od 900 do 1125 obr./min uodparnia jednostkę napędową na zmiany obciążenia występujące w trakcie jazdy z prędkością od 77 do prawie 90 km/h, więc „dwunastka” rzadko znika z wyświetlacza deski rozdzielcze (najczęściej zastępowana ikoną EcoRoll). Ekonomiczny zakres obrotów idealnie dopasowany do najczęściej stosowanych prędkości jazdy jest zasługą nowego mostu o przełożeniu 2,05:1 wyprodukowanego przez DAFa. Tworzy on swego rodzaju komplet wraz z silnikiem MX 13 390 oraz klasycznym ogumieniem w rozmiarze 315x70 R 22,5 na osi napędowej, a jednocześnie stanowi jeden z elementów wpływających na niską emisję CO2 wyliczaną na podstawie algorytmu VECTO.
Na płaskich autostradach swoje zalety mogą zademonstrować jednostki napędowe o mocy np. 480 KM lub 430 KM, uzyskując niższe spalanie, ale także nieco dłuższy czas rozpędzania.

System nawigacji wyświetla widoki miejsc charakterystycznych dla wybranej trasy, ułatwiając orientację.

System odczytywania znaków drogowych wysyła ostrzeżenia o limitach prędkości, ale nie zmienia ustawień tempomatu.

Na kołach opony marki Goodyear przystosowane do napędów elektrycznych.

Zbiornik AdBlue o pojemności ok. 85 l został umieszczony w wolnej przestrzeni, która powstała w podwoziu po zastosowaniu kabiny XG.

Ostrzeżenia z bocznego radaru na cyfrowej desce rozdzielczej i ekranie DDV.

Pompa układu chłodzenia z mechaniczno-elektrycznym napędem. Przy niskim zapotrzebowaniu na chłodzenie pompę napędza silnik elektryczny, natomiast gdy ono rośnie np. z powodu użycia hamulca silnikowego lub wysokiej temperatury otoczenia pompę, to napędza pasek.

Dwie lodówki, a obok subwoofer, którego doskonałe brzmienie jest zasługą prze-stronnego wnętrza prawego schowka i grubego materaca.

Pomiar był wykonywany w różnych warunkach zewnętrznych (na niekorzyść „530”), ale poziom natężenia dźwięku w kabinach obu modeli utrzymywał się na podobnym poziomie zbliżonym do panującego… w biurze.


Autor: DD, Polski Traker

