Chodzi o propozycję, która ma przyspieszyć zmiany we flotach firmowych w kierunku bardziej rygorystycznych wymogów emisyjnych i przyszłościowych standardów pojazdów. Parlament uznał jednak, że takich regulacji nie da się wprowadzać wyłącznie „na papierze”, bez uwzględnienia realiów firm, które odpowiadają za codzienny transport i ponoszą związane z nim koszty.
Projekt przygotowała w grudniu Komisja Europejska. Obejmuje on miliony pojazdów użytkowych w Europie, w dużej części należących do małych i średnich firm transportowych.
IRU zwraca uwagę, że skutki regulacji odczują także przewoźnicy formalnie poza ich zakresem – poprzez wymagania zleceniodawców i zmiany w łańcuchach dostaw. Jak podkreśliła dyrektor IRU ds. UE Raluca Marian, przepisy będą wpływać na decyzje o zakupie pojazdów, inwestycjach w bazy i infrastrukturę oraz na koszty prowadzenia działalności.
Włączenie komisji transportu ma sprawić, że nowe wymogi środowiskowe będą omawiane z branżą i oceniane pod kątem wykonalności, zamiast narzucane firmom transportowym bez uwzględnienia ich konsekwencji finansowych i operacyjnych.
Źródło: IRU
Utworzona: 2026-02-12
