Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

Problem z Bałkanów wraca. Tysiące kierowców mogą stracić pracę

Utworzona: 2026-03-05


Po protestach przewoźników z Bośni i Hercegowiny spór o zasadę 90/180 dni dla kierowców spoza UE ponownie wraca do debaty. Branża transportowa ostrzega przed skutkami dla firm i miejsc pracy, natomiast związki zawodowe z Europy Zachodniej wskazują na problem obchodzenia przepisów socjalnych przez część przedsiębiorstw.

Przewoźnicy drogowi z Bośni i Hercegowiny alarmują rząd o narastających problemach związanych ze stosowaniem w państwach Unii Europejskiej zasady 90/180 dni wobec kierowców z krajów trzecich. Organizacje branżowe ostrzegają, że obecna sytuacja może zagrozić funkcjonowaniu części firm transportowych oraz stabilności łańcuchów dostaw. Według doniesień Konsorcjum Logistika BiH, które skupia znaczną część sektora przewozów drogowych zatrudniającego ok. 47 tys. pracowników, zwróciło się do przewodniczącej Rady Ministrów Bośni i Hercegowiny Borjany Krišto o pilne zwołanie specjalnej sesji rządu poświęconej problemowi stosowania przepisów pobytowych UE wobec zawodowych kierowców.

Przedstawiciele branży uważają, że obecna sytuacja osiągnęła poziom zagrażający funkcjonowaniu wielu firm transportowych oraz stabilności regionalnych łańcuchów dostaw. Według ich szacunków zagrożonych może być nawet około 20 tys. miejsc pracy w sektorze transportowym. Organizacje branżowe podkreślają, że konsekwencje problemu mogą mieć charakter nie tylko sektorowy, lecz także makroekonomiczny i regionalny. W związku z tym przewoźnicy postulują pilne zwołanie posiedzenia Rady Ministrów z udziałem właściwych resortów, w tym ministerstw transportu, bezpieczeństwa i spraw zagranicznych. Branża apeluje także o rozpoczęcie dialogu między rządami Bośni i Hercegowiny i Chorwacji w celu wypracowania rozwiązania zgodnego z przepisami UE, które jednocześnie pozwoli utrzymać funkcjonowanie sektora transportowego.

Na stanowisko przewoźników z Bałkanów zareagowały także związki zawodowe z Europy Zachodniej. Belgijski związek BTB-ABVV skrytykował blokady na granicach oraz apele o wyłączenie kierowców spoza UE spod zasad strefy Schengen. Zdaniem organizacji problem nie wynika z samych przepisów dotyczących pobytu, lecz z ich obchodzenia przez część firm transportowych.

Związek podkreśla, że obowiązujące regulacje dotyczące pobytu i pracy w UE są jasne i powinny być przestrzegane. W jego ocenie nowy europejski system wjazdu i wyjazdu (Entry/Exit System - EES) ma jedynie zapewnić spójne stosowanie istniejących przepisów, w tym ograniczenia pobytu obywateli państw trzecich do 90 dni w okresie 180 dni. Przedstawiciele BTB-ABVV wskazują, że problem polega na tym, iż niektóre przedsiębiorstwa pozwalają kierowcom z krajów trzecich pracować w Europie przez wiele miesięcy bez stosowania europejskich przepisów socjalnych. Według związku czynności takie jak prowadzenie pojazdu, oczekiwanie na granicy czy załadunek i rozładunek są pracą, a nie „tranzytem”, dlatego powinny podlegać europejskim i krajowym regulacjom dotyczącym zatrudnienia.

Organizacja zwraca również uwagę na nierównowagę w egzekwowaniu przepisów. Jak podkreślają jej przedstawiciele, kierowcy są dziś ściśle kontrolowani pod względem długości pobytu, natomiast znacznie rzadziej sprawdzane są kwestie wynagrodzeń, delegowania pracowników, czasu odpoczynku czy zasad kabotażu. Zdaniem związku rozwiązaniem problemu nie powinno być wprowadzanie wyjątków od zasady 90/180 dni, lecz skuteczniejsze egzekwowanie przepisów dotyczących warunków pracy i przeciwdziałanie dumpingowi socjalnemu w transporcie drogowym.
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
Pomorskie Stowarzyszenie Przewoźników Drogowych


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY, OPINIE i RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels