Europejski sektor transportu ponownie znalazł się pod presją globalnych wydarzeń geopolitycznych. Konflikt z Iranem i eskalacja napięć w regionie Zatoki Perskiej stały się, jak wskazuje Europejska Federacja Pracowników Transportu, kolejnym testem odporności dla systemu transportowego Unii Europejskiej. Zdaniem organizacji, UE wciąż nie jest przygotowana na tego typu wstrząsy, a konsekwencje w największym stopniu ponoszą pracownicy. W opublikowanym liście otwartym skierowanym do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen ETF podkreśla, że problemy sektora mają charakter strukturalny i są wynikiem wieloletnich decyzji politycznych. Wśród głównych przyczyn wskazywana jest rosnąca konkurencja kosztowa wewnątrz UE, fragmentacja zarządzania oraz uzależnienie od państw trzecich w zakresie transportu pasażerskiego i towarowego. W ocenie organizacji doprowadziło to do osłabienia odporności systemu transportowego, zamiast jego wzmocnienia.
ETF zwraca uwagę, że reakcje na kolejne kryzysy pozostają w dużej mierze doraźne. Stosowane środki takie jak subsydia, ulgi podatkowe czy wsparcie nadzwyczajne, pozwalają jedynie ograniczyć bieżące skutki, nie rozwiązując problemów u źródła. W efekcie każda kolejna sytuacja kryzysowa pogłębia niestabilność sektora i obniża jego atrakcyjność dla pracowników, co przekłada się m.in. na narastające niedobory kadrowe. Organizacja wskazuje również na powtarzający się schemat przenoszenia ryzyka z przedsiębiorstw na pracowników. W sytuacji rosnących kosztów operacyjnych jak obecnie w przypadku paliw, firmy ograniczają działalność, redukują zatrudnienie lub obniżają koszty pracy. W sektorze lotniczym oznacza to m.in. uziemianie części flot i spadek liczby godzin pracy, a w innych gałęziach transportu - wzrost niepewności zatrudnienia i pogorszenie warunków pracy. Jednocześnie pracownicy mierzą się z rosnącymi kosztami życia.
ETF ostrzega, że utrzymanie tego trendu doprowadzi do przyspieszonego odpływu wykwalifikowanej kadry, co bezpośrednio zagrozi zdolności operacyjnej całego sektora transportowego w Europie. Podobne zjawiska były już obserwowane w czasie pandemii COVID-19. Szczególną uwagę zwrócono także na kwestie bezpieczeństwa i koordynacji działań w sytuacjach kryzysowych. Wskazano m.in. na brak spójnych, ogólnoeuropejskich procedur reagowania, niedostateczne systemy oceny ryzyka w czasie rzeczywistym oraz brak skutecznych mechanizmów ochrony pracowników działających poza granicami UE. Przykładem są marynarze pracujący w regionach objętych konfliktem, według ETF ponad 20 tys. osób utknęło w wyniku eskalacji napięć.
W dokumencie podniesiono również problemy poszczególnych gałęzi transportu. W lotnictwie wskazano na nierówne warunki konkurencji pomiędzy przewoźnikami unijnymi a operatorami spoza UE, co przy jednoczesnych lukach regulacyjnych osłabia europejskie podmioty. W sektorze kolejowym zwrócono uwagę na wieloletnie niedoinwestowanie i skutki liberalizacji, które ograniczyły jego potencjał jako stabilnej i energooszczędnej alternatywy transportowej. Z kolei transport drogowy od lat zmaga się z problemami strukturalnymi, takimi jak niedobór kierowców, trudne warunki pracy i presja kosztowa. Istotnym elementem analizy jest również kwestia uzależnienia energetycznego. ETF podkreśla, że kolejne kryzysy, od wojny w Ukrainie po obecne napięcia na Bliskim Wschodzie, jednoznacznie pokazują słabość wynikającą z zależności od paliw kopalnych. W ocenie organizacji transformacja energetyczna powinna być traktowana jako element bezpieczeństwa gospodarczego i geopolitycznego, a nie wyłącznie polityki klimatycznej.
W odpowiedzi na te wyzwania ETF wzywa Komisję Europejską do podjęcia pilnych działań o charakterze systemowym. Wśród kluczowych postulatów znalazło się stworzenie wiążących, międzysektorowych ram zarządzania kryzysowego i bezpieczeństwa, zagwarantowanie ochrony warunków pracy w czasie kryzysów oraz opracowanie kompleksowych strategii zwiększających odporność transportu w UE. Organizacja postuluje także zwołanie wysokiego szczebla okrągłego stołu z udziałem instytucji unijnych, państw członkowskich i partnerów społecznych. Zdaniem ETF obecna sytuacja nie jest pojedynczym kryzysem, lecz elementem powtarzającego się schematu, na który Europa wciąż nie jest przygotowana. Bez wdrożenia zmian strukturalnych kolejne wstrząsy będą pogłębiać istniejące problemy, a ich koszty w dalszym ciągu będą ponoszone przede wszystkim przez pracowników sektora transportowego.
Źródło: ETF
Utworzona: 2026-04-05
