Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

'Potęga, która niknie w oczach' – przewoźnicy drogowi o dramatycznej połowie roku

Utworzona: 2026-07-15


Pierwsze półrocze 2026 roku przyniosło polskim przewoźnikom drogowym gwałtowny wzrost kosztów, presję na stawki i kolejną falę niepewności. Według szacunków z rynku mogło zniknąć ponad 1200 firm transportowych, a branża ostrzega, że bez realnego wsparcia kolejne miesiące mogą przynieść następne upadłości.

Pierwsze półrocze roku 2026 minęło pod znakiem niepokoju, drastycznego wzrostu cen paliwa i problemów małych firm zajmujących się transportem krajowym i międzynarodowym. Jak mówią przedstawiciele Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych to kolejny rok, gdy transport przeżywa poważne turbulencje wynikające z geopolityki. –

Jest to trudne i nieprzewidywalne półrocze. Po względnie spokojnych latach 2024 i 2025, gdzie transport miał chwilę, by się odbudowywać, teraz znów przewoźnicy drogowi trzymali cios, który wiele firm może kosztować nawet zakończenie działalności mówi Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.

1200 firm transportowych w pół roku mogło zakończyć działalność

Jak mówi Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych sytuacja w transporcie jest daleka od spokojnej, a planowanie działań na kolejne miesiące jest utrudnione ze względu na to, że sytuacja geopolityczna jest wciąż nieprzewidywalna. Zaledwie kilka dni temu prezydent USA Donald Trump znów wypowiadał się negatywnie o zawieszeniu broni z Iranem, co konsekwentnie ma wpływ na tranzyt przez cieśninę Ormuz, a co za tym idzie na ceny paliw.

Mamy do czynienia z wręcz bezprecedensowym kryzysem rentowności transportu w Europie. Polska trzyma się tak dobrze, jak tylko potrafi, co wynika z faktu, że siła naszych firm transportowych w Europie budowana była przez wiele lat. Rosnące koszty operacyjne, rosnące koszty paliwa, wysokie koszty kadrowe, utrudniona przepustowość łańcuchów dostaw, kontrole graniczne, problemy związane z systemem SENT, braki kierowców oraz rozwiązania utrudniające pozyskiwanie cudzoziemców chętnych do pracy w tym zawodzie to wszystko składa się na bardzo trudny obraz transportu drogowego w roku 2026. To nie jest tak, że dla transportu nie ma zleceń, bo przewoźnicy nie narzekają na brak ofert. Widzimy jednak mocne usztywnienie stawek frachtowych związane z konkurencją przewoźników z różnych krajów i ich niewystarczającą względem polskich realiów aktualizację co przy rosnących cenach paliwa, kosztów osobowych i kosztów ogólnych działalności stawia polski transport drogowy w bardzo trudnej sytuacji. Działalności transportowej nie ułatwiają też problemy kadrowe związane z utrudnieniami jakie wprowadził dla branży polski rząd przyznaje Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.
Szacuje się, że w minionym półroczu z rynku w Polsce mogło zniknąć ponad 1200 firm transportowych, w tym małych firm rodzinnych i firm działających na rynku od wielu lat.

„Nie ma nadal żadnego systemowego planu wsparcia przewoźników drogowych”

Eksperci dodają, że od czasu wybuchu wojny w Ukrainie sytuacja w polskim sektorze TSL nie była tak trudna.

Obecna sytuacja jest dużym zagrożeniem dla polskiego transportu. Rok 2025 skończyliśmy z nadzieją i z szansą na odbicia po kryzysach wojennych i pandemicznych. Wzrost cen paliw i sytuacja na Bliskim Wschodzie zapędziła w kozi róg wiele firm, a presja cenowa w transporcie jest gigantyczna. Ciężko jest mówić o szansach na rozwój, gdy marże są nieproporcjonalnie niskie do wahań cen paliwa, kosztów pracowniczych i ryzyka prowadzenia działalności. Wahania cen w marcu i w maju sprawiły, że większość firm generowała potężne straty. Nie ma nadal żadnego systemowego planu wsparcia przewoźników drogowych. Programy rządowe przynosiły efekty użytkownikom fizycznym, ale przedsiębiorcy będący płatnikami VAT na tarczach paliwowych raczej nie skorzystali, a jeżeli już to w niewielkim stopniu przyznaje Krzysztof Tas, wiceprezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.

Jak więc może wyglądać drugie półrocze roku 2026?


Widzimy delikatną stabilizację cen, co jest efektem przyzwyczajenia do sytuacji na Bliskim Wschodzie. Na pewno jednak można już dostrzec, że ta potęga polskiego transportu drogowego w Europie niknie w oczach dodaje Krzysztof Tas.
Chociaż stabilizacja cen jest zauważalna, a zleceń przewozowych jest więcej to polski transport drogowy potrzebuje oczekiwanych i od dawna sygnalizowanych działań go wspierających. Niestety zamiast wsparcia dostajemy od rządu i Komisji Europejskiej kolejne przeszkody i utrudnienia. To z kolei doprowadzi tylko do tego nadal będziemy w negatywnym trendzie i w najbliższym czasie z rynku znikną kolejne polskie firmy transportowe. Pamiętajmy, że można zniszczyć firmy transportowe jednak ich miejsce zajmą inne. Pozostaje tylko pytanie gdzie będą płaciły podatki? podsumowuje Dariusz Matulewicz.
Źródło: Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
ADR Adviser Doradztwo i Szkolenia Jacek Pluta


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY, OPINIE i RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels