Diesel nie tanieje tak szybko jak ropa
Na europejskich stacjach nadal widoczne są skutki wcześniejszego wzrostu cen hurtowych, ograniczeń w pracy rafinerii oraz wygaszania części mechanizmów podatkowych. Dlatego olej napędowy drożeje mimo spadku ceny ropy.Najwyższe średnie ceny diesla odnotowano w:
🚩 Holandii – 2,42 euro za litr,
🚩 Danii – 2,34 euro,
🚩 Niemczech – 2,256 euro,
🚩 Finlandii – 2,233 euro,
🚩 Belgii – 2,232 euro.
Najtańszy olej napędowy był dostępny na Cyprze, gdzie litr kosztował średnio 1,662 euro, oraz w Bułgarii – 1,724 euro. Różnica między najdroższym a najtańszym rynkiem UE wynosiła około 0,76 euro na litrze. Dla przewoźników międzynarodowych oznacza to, że wybór kraju tankowania może wyraźnie wpływać na rentowność zlecenia.
Państwa różnie reagują na wzrost kosztów
Część europejskich państw nadal stosuje obniżki podatków lub dopłaty dla transportu. We Włoszech czasowo zmniejszono akcyzę na olej napędowy, co obniżyło koszt paliwa o około 0,14 euro za litr. Francja utrzymuje ukierunkowane wsparcie dla transportu drogowego do końca sierpnia, natomiast Rumunia zwraca część akcyzy od zakupionego paliwa.Szwecja wprowadziła czasową obniżkę podatku energetycznego i podatku od emisji dwutlenku węgla. Holandia przedłużyła natomiast obowiązywanie niższej stawki akcyzy do początku 2027 roku. W przeciwnym kierunku poszły Czechy i Niemcy, gdzie część wcześniejszych mechanizmów ograniczających ceny paliw wygasła. Zakończenie obowiązywania kolejnych ulg może ponownie zwiększyć koszty tankowania w poszczególnych krajach.
Przewoźnicy nie odzyskują pełnych kosztów
Wysokie ceny paliwa nadal obciążają firmy transportowe, szczególnie działające na rynku spotowym. Według przytoczonych danych europejskie stawki kontraktowe wzrosły, ale stawki spotowe spadły. Oznacza to, że część przewoźników nie jest w stanie w pełni przenieść wzrostu kosztów na klientów.Dodatkowym problemem mogą być klauzule paliwowe powiązane bezpośrednio z ceną ropy, a nie z rzeczywistą ceną diesla na stacjach. Przy szybkim spadku notowań Brent dopłaty paliwowe mogą zostać obniżone wcześniej, niż zmniejszą się faktyczne wydatki przewoźnika. Ryzykiem pozostają także ceny AdBlue. Na razie nie ma potwierdzonego niedoboru w Europie, ale produkcja mocznika jest silnie uzależniona od cen gazu ziemnego i dostaw z Bliskiego Wschodu.
Dla firm transportowych najbliższe tygodnie nadal będą okresem dużej niepewności. Spadek cen ropy daje szansę na późniejsze obniżki na stacjach, jednak tempo i skala zmian będą zależały od sytuacji w Cieśninie Ormuz, polityki OPEC+, kondycji rafinerii oraz decyzji poszczególnych państw dotyczących podatków i dopłat do paliwa.
Źródło: IRU
