Josephs.ScotBorowiak Properties Ltd

REKLAMA

Nadzór będzie większy
Utworzona: 2022-08-27

Niedawno zaostrzono w Polsce kary za wykroczenia drogowe. Kolejne podwyżki mandatów są zapowiadane w połowie września. Ale to nie koniec. Będzie jeszcze większy nadzór nad kierowcami – zapowiada GITD.

Od dawna wiadomo, że nie wysokość, lecz nieuchronność kary ma największe oddziaływanie na kierowców, którzy przekraczają przepisy ruchu drogowego. Nasi decydenci wzięli chyba to sobie do serca, bo oprócz podwyżki, już i tak wysokich mandatów, planują też zwiększenie liczby urządzeń kontrolujących ruch na polskich drogach.

Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) będące od lipca 2011 r. jednostką Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD) realizuje obecnie projekt współfinansowany przez UE z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko. Jego celem jest oczywiście poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego na krajowej sieci drogowej. Ma się to odbyć w trzech głównych obszarach:
1) Efektywność – czyli usprawnienie działań CANARD m.in. poprzez zastosowanie zaawansowanych technologicznie urządzeń rejestrujących
2) Skuteczność - poprzez zwiększenie łącznej liczby dróg objętych automatycznym nadzorem nad ruchem drogowym
3) Bezpieczeństwo - oznacza spadek liczby ofiar śmiertelnych wypadków w obszarze oddziaływania projektu.

Przewidywany koszt całego projektu, to 185 mln zł, zaś planowane dofinansowanie z UE wyniesie aż 158,1 mln zł. W zakres projektu wejdą:
1) Zakup urządzeń rejestrujących przeznaczonych na wszystkie kategorie dróg
2) Rozbudowa infrastruktury teleinformatycznej oraz dodanie nowych funkcjonalności podnoszących efektywność systemu CPD CANARD
3) Zapewnienie zaplecza funkcjonalnego dla CANARD.

Dotychczas do CANARD wpłynęło około 3 500 wniosków o instalację stacjonarnego urządzenia rejestrującego z czego znaczna część dotyczy dróg niższej kategorii niż drogi krajowe.

To kolejny argument za rozbudową naszej infrastruktury. Gminy pozbawione możliwości ustawiania fotoradarów wnioskują do nas, o ich instalację w najpotrzebniejszych miejscach – podkreślał Maciej Tyburcy z GITD podczas swojej prezentacji na spotkaniu zorganizowanym przez Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego 25 lipca, czyli w Dniu Bezpiecznego Kierowcy, obchodzonego już od 16 lat w Polsce.

Nie jest dobrze

Jako powód przystąpienia do realizacji w/w projektu GITD podaje nast. fakty:
1) Prędkość jest jedną z głównych przyczyn wypadków w Polsce oraz ma kluczowe znaczenie dla skutków tych zdarzeń
2) Rocznie ginie na polskich drogach blisko 2 500 osób
3) Liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych w latach 2010 – 2020 została zredukowana o ponad 36 %, a liczba ciężko rannych o ponad 23 %
4) Koszty społeczne wszystkich zdarzeń drogowych w Polsce oszacowano na poziomie 39,3 mld zł
5) Koszty zdarzeń drogowych stanowiły 1,5 % polskiego PKB, w tym koszty wypadków
(pkt. 4 i 5 - wg raportu „Koszty wypadków drogowych w Polsce w 2021 r.”.)

To są fakty, które z jednej strony pokazują, że w minionej dekadzie o przeszło 1/3 spadła liczba ofiar śmiertelnych na naszych drogach, na co wpływ także mają fotoradary. Z drugiej strony widać, że nadal mamy zdecydowanie za dużo ofiar na drogach w Polsce, co ma też duże koszty społeczne argumentował Maciej Tyburcy.
Nie brzmi to dobrze, ale wg cytowanego już raportu z ub .r. uśrednione koszty zdarzeń drogowych przedstawiają się następująco:
• ofiary śmiertelnej – 2,6 mln zł
• ofiary ciężko rannej – 3,5 mln zł
• ofiary lekko rannej – 41,3 tys. zł
• wypadku drogowego – 1,6 mln zł.

Jak się dobrze zastanowić, płacimy za to wszyscy, naszymi składkami zdrowotnymi, ubezpieczeniowymi, ale także np. wydatkami z budżetów miast, gmin, budżetu centralnego i wielu innych. Absencja w pracy czy konieczność wycofania na określony czas uszkodzonego pojazdu z floty też są kosztem, który gdzieś zostanie później zapłacony.

W zestawieniu ilości wykroczeń wykrytych urządzeniami odcinkowego pomiaru prędkości w I połowie 2022 r. na drogach ekspresowych, gdzie mamy 18 pasów ruchu objętych nadzorem, zanotowano 200 710 takich przypadków. Zaś na pozostałych drogach, z 56 pasami ruchu objętymi nadzorem stwierdzono 77 323 naruszenia. Wychodzi prawie 1 100 wykroczeń każdego dnia na drogach ekspresowych. A przecież te odcinki są dobrze oznaczone i wprowadzanie tego typu pomiarów było szeroko prezentowane i komentowane. Przypomnijmy więc, że Kamera zainstalowana na początku odcinka pomiarowego rejestruje dane pojazdu (nr rejestracyjny, typ, markę) oraz czas wjazdu na ten odcinek. Przy jego końcu kamera rejestruje czas wyjazdu, i na tej podstawie komputer oblicza średnią prędkość pojazdu. Jeśli jest wyższa od tam dozwolonej, kierujący płaci mandat i otrzymuje punkty karne.

Z przeprowadzonych przez CANARD analiz wynika, że w zdecydowanej większości lokalizacji urządzeń pomiarowych zmniejszeniu uległa zarówno liczba pojazdów przekraczających dozwoloną prędkość, jak i liczba zdarzeń drogowych:
Wypadki – pozytywny wpływ w 373 lokalizacjach, czyli 78,69 %
Ranni - pozytywny wpływ w 310 lokalizacjach, tj. 65,40 %
Zabici - pozytywny wpływ w 310 lokalizacjach 97,47 %

Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego na lata 2021-2030

Działania tutaj opisywane są częścią planu na bieżącą dziesięciolatkę. Oto dwa główne cele zakładane w programie:
1) Ograniczenie ofiar śmiertelnych o 50 % tj. nie więcej niż 1 455 w roku 2030
2) Ofiary ciężko ranne - również ograniczenie o 50 % tj. nie więcej niż 5 317 w roku 2030.

Realizacja programu ma być oparta na 5 filarach:
- System zarządzania bezpieczeństwem ruchu drogowego
- Bezpieczny człowiek
- Bezpieczne drogi
- Bezpieczny pojazd
- Ratownictwo i opieka powypadkowa.

Obecnie GITD koncentruje się na działaniach kontrolnych i edukacyjnych poprzez kampanie informacyjne. Czy to przypadkiem nie za mało? Można dyskutować...

CANARD planuje zdecydowanie rozbudować system. I tak, tylko liczba stacjonarnych urządzeń rejestrujących – 470, pozostanie niezmienna. Z obecnych 20 rejestratorów przejazdu na czerwonym świetle, ich ilość wzrośnie do 50 rejestratorów przejazdu na czerwonym świetle na skrzyżowaniach. Aktualnie mamy 34 instalacje do odcinkowego pomiaru średniej prędkości, a w niedalekiej przyszłości ma ich być 69. Liczba mobilnych urządzeń rejestrujących wzrośnie z obecnych 29 do 40. Dojdzie 5, niestosowanych wcześniej, rejestratorów przejazdu przy czerwonym świetle na przejazdach kolejowo-drogowych. Ogółem CANARD wzbogaci się o 358 nowych urządzeń, 100 nowych lokalizacji, 11 nowych urządzeń mobilnych (pojazdów) i wymieni 247 starych na nowe urządzenia.

Przypomnijmy przy okazji, że najczęściej widywane obecnie przez nas żółte fotoradary, mierzą prędkość w zakresie 20-250 km/h przy temp. –30 do 60 st. C. Rejestrują prędkość zarówno nadjeżdżających jak i odjeżdżających pojazdów. Zrobione fotografie i pomiary wysyłają do centrali poprzez GPRS/ 3G/ CDMA. Nie mamy więc co liczyć, że unikniemy wykrycia wykroczenia, bo było za zimno, lub za ciepło...

Także pojazdy eksploatowane przez GITD z zainstalowanymi mobilnymi urządzeniami rejestrującymi, mogą służyć nie tylko w ruchu, lecz także jako stacjonarne. Rejestrują prędkość nadjeżdżających i oddalających się samochodów, a w przypadku wykroczenia, przekazują dane do centrali (3G/ CDMA).

W nowych urządzeniach do wykrywania przejazdu przy czerwonym świetle kamera poglądowa rejestruje nadanie sygnału czerwonego, oznaczającego zakaz wjazdu za sygnalizator. Nie ma konieczności wpinania się do sterownika sygnalizacji świetlnej, co ułatwia montaż takich urządzeń. Jeśli pojazd w tym czasie mija sygnalizator (z czerwonym światłem), zostaje zarejestrowany. Dane trafiają do CANARD i stamtąd przychodzi mandat.

Regulacje prawne

Polskie regulacje prawne dotyczące wykroczeń zarejestrowanych za pomocą stacjonarnych urządzeń pomiarowych powinny zostać zmienione mówił Tyburcy.
Bowiem, zgodnie z obowiązującym u nas prawem, mandatem za niestosowanie się do przepisów ruchu drogowego można ukarać jedynie osobą prowadzącą pojazd, a nie np. osobę, która jest właścicielem pojazdu. Stosowanie tej procedury oznacza, że należy udowodnić kto prowadził pojazd w momencie popełnienia wykroczenia. Dlatego CANARD rejestruje tylko zdjęcia z przodu. To z kolei powoduje, że nie są rejestrowane motocykle oraz samochody bez tablic rejestracyjnych z przodu lub niewidocznych. Szczególnie w dużych miastach to częsty problem. Po zarejestrowaniu wykroczenia kierowane jest pismo ze zdjęciem do właściciela pojazdu, w celu wskazania prowadzącego w tym czasie auto. W przypadku niewskazania tej osoby, zostaje ukarany właściciel pojazdu. Jest to w takim przypadku dwukrotność grzywny przewidzianej za dane wykroczenie, ale nie mniej niż 800 zł, lecz bez punktów karnych. Widać więc, że czasem opłaca się nie wskazywać kierującego, jeśli ten miał już na swoim koncie sporo punktów karnych. Podwyższona opata załatwia sprawę, bo właściciel też żadnych punktów karnych nie dostaje. Dla zwiększenia bezpieczeństwa na drogach, korzystniejsza byłaby zmiana procedury, aby niemożliwy był proceder „wykupienia” się.

Przypomnijmy również przy okazji, że CANARD oprócz kontroli dozwolonej prędkości, może także sprawdzać niestosowanie się do sygnałów świetnych na drodze oraz niestosowanie się do sygnalizacji na przejazdach kolejowo-drogowych, o czym wspomniano przy zakupie nowego sprzętu pomiarowo-kontrolnego.

Czas pokaże...

Gdy analizujemy zamierzenia GITD, rozbudowę całego systemu nadzoru, inwestycje w nowoczesny sprzęt, możemy sobie pomyśleć, że robi się jakieś „państwo policyjne”. Później przychodzi refleksja, czy gdzieś jeszcze można sobie swobodnie pojeździć autem? Na pewno można, trzeba tylko uważać na przepisy i ograniczenia na danym odcinku. Choć oczywiście sam temat ograniczeń i miejsc, gdzie są wprowadzane, budzi sporo kontrowersji. Przekonamy się, czytając statystyki następnych miesięcy i lat, czy wydatki GITD idą w dobrą stronę, czy ilość zdarzeń niebezpiecznych na drogach i ich ofiar lub poszkodowanych, istotnie zmaleje do zakładanych poziomów.
Do ulubionych
Photo by Josh Hild from Pexels