Josephs.ScotBorowiak Properties Ltd

Bezruch w serwisach tachografów. W perspektywie groźba spiętrzenia robót i podwyżek

Utworzona: 2023-12-28


Przewoźnicy międzynarodowi mają obowiązek wymiany tachografów na inteligentne urządzenia drugiej generacji. Właściciele używanych pojazdów mają na to cały przyszły rok, a w niektórych przypadkach nawet ponad półtora roku. Tylko teoretycznie to sporo czasu – do wymiany jest bowiem mnóstwo urządzeń, a wyspecjalizowanych warsztatów niezbyt dużo. Ruchu w serwisach jednak nie widać. Czym to grozi?

Z Pakietu Mobilności wynika konieczność wymiany tachografów w użytkowanych pojazdach pracujących w transporcie międzynarodowym. Przyszły rok będzie czasem wymiany tachografów analogowych i cyfrowych (nieinteligentnych) na urządzenia inteligentne drugiej generacji, natomiast na dzień 21 sierpnia 2025 r. wyznaczono ostateczny termin wymiany inteligentnych tachografów pierwszej generacji na najnowsze – generacji drugiej.

Z pozoru na zarezerwowanie terminu w specjalistycznym serwisie tachografów pozostało mnóstwo czasu, ale czy tak jest naprawdę? Z szacunków Michała Cieślaka z firmy EUROTACH, będącej oficjalnym przedstawicielem Stoneridge Electronics AB w naszym kraju, wynika, że do końca przyszłego roku wymiany na nowe będzie wymagało w przybliżeniu 200 tys. tachografów zainstalowanych w pojazdach polskich firm pracujących w ruchu międzynarodowym. Spośród ok. 600 podmiotów zajmujących się w naszym kraju obsługą tachografów, przygotowanych technicznie do ich wymiany na urządzenia najnowszej generacji oraz ich kalibracji jest, w jego ocenie, tylko najwyżej 250 serwisów.

Co to oznacza? Tyle, że odkładanie decyzji w czasie może mieć swoje konsekwencje w postaci długiego oczekiwania w kolejce i pozbawienia się szans na wymianę urządzenia przed "godziną zero". Skąd ten wniosek? Na wymianę i kalibrację pojedynczego tachografu potrzeba minimum dwie godziny – oprócz samego urządzenia trzeba wymienić np. czujniki i okablowanie. Zakładając 8-godzinny dzień pracy warsztatu, realna będzie wymiana zaledwie czterech tachografów dziennie przez konkretny serwis.

To już dzisiaj powinno wzbudzić niepokój przewoźników. Jeśli właściciele pojazdów odłożą obowiązek wymiany na bliżej nieokreślone "później", warsztaty nie poradzą sobie ze spiętrzeniem robót. Co gorsza, w tej chwili w serwisach nie ma ruchu. Przewoźnicy odkładają decyzję o wymianie w przeświadczeniu, że zdążą. To przekonanie może być złudne i za jakiś czas kosztować mnóstwo nerwów i dodatkowe pieniądze
alarmuje Michał Cieślak.
Koszt zainstalowania i skalibrowania tachografu najnowszej generacji wynosi ok. 5-6 tysięcy złotych. Ekspert wątpi jednak, że cena się utrzyma. Przewiduje, że w miarę upływu czasu zaczną działać prawa rynku i cena podskoczy, może dwu- albo nawet trzykrotnie. Tak naprawdę przewoźnicy będą płacić nie za urządzenie i usługę warsztatową, ale za miejsce w kolejce. Poza tym, dodaje specjalista, nie dotrzymanie terminu wymiany oznaczać będzie oddanie pola do działania firmom ukraińskim, serbskim czy tureckim, których nie obwiązują europejskie przepisy.

Rok szybko minie i wtedy się zacznie. Funkcjonariusze BAG będą namierzać pojazdy przy użyciu technologii DSRC i po stwierdzeniu naruszenia zatrzymywać "na pewniaka" do kontroli drogowych. Bez trudu wyłapią ciężarówki ze starymi tachografami na pokładzie. Skończy się mandatem i skierowaniem do niemieckiego serwisu na przymusową wymianę urządzenia
ostrzega Michał Cieślak.
mat. własny etransport.pl
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
LESZEK Transport i Spedycja Daniel Leszek


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY

OPINIE

NASZE RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels