Kontrola bułgarskiego zestawu na drodze ekspresowej S7 w miejscowości Mnichów zakończyła się wykryciem kilku poważnych naruszeń przepisów transportowych. Inspektorzy stwierdzili brak wymaganego zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym, niewymieniony tachograf oraz naruszenia norm czasu pracy kierowcy. Zestaw należący do bułgarskiego przewoźnika został zatrzymany przez inspektorów z Kielc oraz oddziału w Jędrzejowie. Przedsiębiorca wykonywał międzynarodowy przewóz drogowy ładunku niepodzielnego z Polski do Bułgarii. Ładunkiem był nowo zakupiony samochód ciężarowy przewożony na pięcioosiowej naczepie niskopodwoziowej.
Inspektorzy mieli uzasadnione podejrzenie, że zestaw przekracza dopuszczalne gabaryty, dlatego skierowali go na specjalne stanowisko do ważenia i pomiarów. Kontrola potwierdziła, że długość pojazdu z ładunkiem wynosiła 16,94 m. Analiza mas i nacisków osi wykazała, że zestaw spełniał kryteria pojazdu nienormatywnego wymagającego zezwolenia kategorii II. Kierowca nie okazał takiego dokumentu i oświadczył, że go nie posiada. Wobec przewoźnika wszczęto postępowanie administracyjne w sprawie przejazdu pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia. Za to naruszenie grozi kara w wysokości 5 tys. zł. Kolejne nieprawidłowości dotyczyły tachografu. W pojeździe zamontowane było cyfrowe urządzenie pierwszej generacji, aktywowane w maju 2017 r. Tymczasem od 1 stycznia 2025 r. pojazdy wykonujące międzynarodowe przewozy drogowe poza krajem rejestracji muszą być wyposażone w inteligentny tachograf drugiej generacji.
Brak wymaganej wymiany tachografu jest kwalifikowany jako bardzo poważne naruszenie. W takim przypadku na przewoźnika może zostać nałożona administracyjna kara w wysokości 10 tys. zł, a na zarządzającego transportem w przedsiębiorstwie kara w wysokości 2 tys. zł. Inspektorzy stwierdzili także naruszenia norm czasu pracy kierowcy. Kierujący przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 3 godziny i 41 minut. Dodatkowo skrócił dzienny okres odpoczynku o 2 godziny i 21 minut. Ponieważ przewoźnik nie ma stałej siedziby w Polsce, kierowca został zobowiązany do wpłacenia kaucji na poczet przewidywanych kar. Łączna kwota zabezpieczenia wyniosła 19 tys. zł. Wobec przewoźnika oraz zarządzającego transportem w przedsiębiorstwie prowadzone są postępowania administracyjne. Sprawa pokazuje, że w przewozach międzynarodowych kontrolowane są równocześnie nie tylko dokumenty przewozowe i gabaryty zestawu, ale także zgodność wyposażenia pojazdu z unijnymi wymogami oraz przestrzeganie przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy.
Źródło: WITD Kielce
Utworzona: 2026-05-31
