Końcówka trzeciego kwartału przyniosła kolejne wzrosty cen paliw zarówno na stacjach, jak i w hurcie. Według Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie szczególnie mocno odczuwają je firmy, w których paliwo stanowi dużą część bieżących kosztów działalności.
Zleceń polskim firmom nie brakuje. Problem w tym, że żeby utrzymać rentowność, wypłacić wynagrodzenia i wypracować zysk, przedsiębiorcy muszą pracować znacznie ciężej niż jeszcze w 2025 roku wskazuje Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.W przypadku transportu wzrost ceny oleju napędowego bezpośrednio podnosi koszt realizacji przewozu. Firmy próbują zabezpieczać się m.in. klauzulami paliwowymi pozwalającymi zmieniać stawki transportowe wraz ze wzrostem kosztów paliwa. Nie zawsze jednak możliwe jest pełne przeniesienie wyższych wydatków na klientów.
Północna Izba Gospodarcza apeluje do rządu o przygotowanie rozwiązań osłonowych dla sektorów szczególnie uzależnionych od paliwa. Zdaniem organizacji część rodzinnych przedsiębiorstw musi dziś wybierać między utrzymaniem rentowności a podnoszeniem cen dla kontrahentów.
Jeszcze dalej idą przewoźnicy zrzeszeni w Zachodniopomorskim Stowarzyszeniu Przewoźników Drogowych. Organizacja zapowiada skierowanie kolejnego apelu do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka. Jednym z głównych postulatów jest wprowadzenie „paliwa profesjonalnego” dla przewoźników drogowych, firm transportowych, spedycyjnych i logistycznych, a także komunikacji miejskiej i rolników. Proponowana cena miałaby wynosić 6 zł za litr.
To poziom dający nam gwarancję utrzymania się na powierzchni i niedopuszczenia do wzrostu kosztów, który może prowadzić do utraty płynności finansowej mówi Dariusz Matulewicz.Przedstawiciele branży podkreślają, że wcześniejsze postulaty dotyczące dopłat, ograniczenia obciążeń czy uruchomienia programów osłonowych nie przyniosły dotąd oczekiwanych rezultatów. Według przewoźników dalszy wzrost cen paliw może oznaczać kolejne podwyżki stawek transportowych i dalsze pogorszenie sytuacji finansowej firm. Szczególnie mocno odczuwają to przedsiębiorstwa posiadające większe floty, dla których nawet niewielka zmiana ceny litra oleju napędowego przekłada się na znaczący wzrost miesięcznych kosztów działalności.
Źródło: Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie
