Josephs.ScotBorowiak Properties Ltd

Kierowcy sami decydują kiedy i gdzie jeżdżą
Utworzona: 2022-11-12

Rozmowa z Filipem Ziętkowskim, właścicielem firmy FAZ Drivers, specjalizującej się w rekrutacji i obsłudze outsourcingu zatrudnienia kierowców z prawem jazdy C+E.

REKLAMA

Skoro polski rynek pracy cierpi na znaczne niedobory kierowców, to wydaje się, że agencja pracy ma zawężone pole działania i musi wspomagać się obcokrajowcami. Jaki jest w pańskiej firmie procentowy udział obcokrajowców i z jakich krajów pochodzą?

W ciągu 5 lat zbudowaliśmy podmiot, który zatrudnia około 300 osób, w tym 90% personelu to Polacy, co uważam za nasz największy sukces. Wątpię czy inne firmy o podobnym profilu co nasza może się pochwalić takim osiągnięciem. Tylko co dziesiąty nasz kierowca jest obcokrajowcem – pochodzą z Ukrainy, Białorusi i Filipin. Taka struktura zatrudnienia nie pozostaje bez wpływu na jakość naszych usług – dzięki niej możemy dosłownie z dnia na dzień odpowiadać na zapotrzebowanie firm transportowych. Jest to tym łatwiejsze, że stosujemy wewnętrzną, delikatną rotację pracowników, co oznacza, że kierowca nie jeździ u jednego klienta, tylko w dwóch, trzech lub czterech firmach transportowych. Dzięki temu zdobywa więcej doświadczenia i może wybrać firmę, która w danej chwili bardziej odpowiada jego potrzebom i oczekiwaniom.

Słyszy się czasem opinie, że niedobór kierowców hamuje rozwój polskich firm, nie pozwala im rozwinąć skrzydeł. Jak jest pańska ocena tego problemu?

To jest fakt niezaprzeczalny. Twierdzę nawet, że podmioty, które będą miały pełną obsadę personalną za jakiś czas będą rozdawać karty na europejskim rynku transportowym. Jeden z naszych największych klientów mocno rozwinął swoją flotę mając nas przy swoim boku – jestem przekonany, że tak mocno poszli do przodu, bo mieli pewność dostarczenia przez FAZ personelu. Po prostu wykluczyli obawy, że nowe auta odbierane od dealera będą generować dodatkowe koszty ze względu na brak obsady.

Gdy rozmawialiśmy na początku roku, pod skrzydłami agencji pracę na rzecz waszych klientów świadczyło 230 kierowców. Przez kilka miesięcy przybyło 70 nowych. Czy jest plan dalszego powiększania stanu zatrudnienia?

Wzrost zatrudnienia jaki odnotowaliśmy w ostatnim czasie wymaga ułożenia na nowo naszych wewnętrznych puzzli. Zależy nam bowiem na najwyższej jakości świadczonych usług wobec klientów, co jest związane z jakością pracy naszych kierowców. Konieczna stała się reorganizacja, ponieważ na koniec 2023 roku chcemy być pracodawcą dla 450-500 osób. Tego też się od nas oczekuje. Obecnie prowadzimy intensywne działania na rzecz pozyskiwania nowych klientów, a z drugiej strony chcemy oferować coraz ciekawsze rozwiązania dla naszych kierowców. W każdym razie jesteśmy już podmiotem ogólnopolskim – działamy od Rzeszowa przez Zgorzelec do Szczecina i Gdańska.

Co przyciąga kierowców do firmy będącej pośrednikiem w kontaktach między nimi a przewoźnikami? Co sobie cenią najbardziej?

To pytanie należałoby zadać kierowcom… Naszą ideą jest dawanie pracy maksymalnie elastycznej, dostosowanej do indywidualnych preferencji. I to przynosi efekty. Kierowcy pracujący w FAZ sami decydują kiedy i gdzie jeżdżą, dzięki czemu mogą optymalnie połączyć pracę zawodową z życiem prywatnym, które przecież jest ważniejsze niż ta pierwsza. Mają również możliwość zdobycia doświadczenia wynikającego z pracy dla różnych przewoźników. Kierowcom oferujemy nowoczesne rozwiązania, a jednocześnie dajemy stabilizację zatrudnienia.

W jakim stopniu jesteście w stanie sprostać wygórowanym oczekiwaniom kierowców, żądaniom typu: "chciałbym jeździć w krótkie trasy i często być w domu" albo "nie wsiądę do samochodu z ciasną kabiną i kiepskim wyposażeniem" albo "interesują mnie tylko przewozy całopojazdowe a nie drobnica"?

Zawsze staramy się znaleźć optymalne rozwiązanie zarówno dla klienta, jak i kierowcy. Ale to nie jest koncert życzeń i wolontariat. Za każdy dzień pracy płacimy bardzo dobre pieniądze, a jeżeli oczekiwania klienta są ponadstandardowe, ma to swoje odzwierciedlenie w rozliczeniach. Pracujemy z bardzo dobrymi przewoźnikami, którzy dysponują nowoczesną flotą, więc raczej nie ma narzekań na komfort pracy w kabinie. A jeśli chodzi o długości tras i częstotliwość powrotów do domu, na każdy wyjazd umawiamy się indywidualnie. Są sytuacje, że kierowca jest do dyspozycji na 5-10 dni, a innym razem może jeździć do 3 tygodni, co mu odpowiada. Nie obsługujemy raczej zleceń dłuższych niż 21 dni.

Jak przebiega procedura weryfikacji umiejętności kierowców? Czy duży jest "odsiew" kandydatów, którzy nie spełniają oczekiwań waszej firmy?

Każdy przypadek jest inny… Naszym atutem jest to, że każdy facet pracujący w biurze to kierowca C+E – sam mam prawo jazdy tej kategorii i kilka tras za sobą. Dzięki temu każdy z rekruterów potrafi doskonale zrozumieć kierowców, a jednocześnie właściwie ich zweryfikować. Jesteśmy otwarci dla wszystkich, co wcale nie znaczy, że znajdzie się u nas miejsce dla każdego. Nasza firma to nie banknot 500€ i nie musi się wszystkim podobać. Mamy swoje cele i wymagania, a z drugiej strony dajemy szansę choćby młodym kierowcom, których chętnie szkolimy. Zatrudniamy około 25 kobiet, kilku emerytów, co pokazuje, że każdy znajdzie u nas swoje miejsce. Bardzo zwracamy uwagę na temperament, osobowość, zdolność komunikacji i zaangażowanie.

A propos kobiet – jeżdżą w podwójnych obsadach czy same? Jak wypada porównanie ich cech i umiejętności z mężczyznami?

Dwie panie pracują za kółkiem samodzielnie, a pozostałe w podwójnej obsadzie. W porównaniu z mężczyznami bywają bardziej skrupulatne, zwracają większą uwagę na szczegóły.

Ile czasu mija zwykle od chwili zgłoszenia się firmy z potrzebą uzupełnienia luki kadrowej do momentu oddelegowania kierowcy na konkretne stanowisko?

Wszystko zależy od aktualnej sytuacji i faktycznych potrzeb naszych klientów w danej chwili. Do tej pory obsłużyliśmy ponad 120 firm transportowych różnej wielkości, rozsianych po całym kraju. Mamy wielu stałych klientów, do których trafia 2-5-10-20, a nawet 80 kierowców co miesiąc. Dla nas priorytetem jest lojalność wobec stałych odbiorców, o których dbamy najbardziej w skali całego roku. W przypadku nowych klientów potrzebujemy 3-5-7 dni na skierowanie kierowcy do konkretnej firmy. Ale okoliczności nie zawsze są typowe – na przykład w okresie urlopowym nowy klient musi poczekać dłużej.

Kierowcom gwarantujecie stabilność zatrudnienia i terminowość wypłat. Według jakich kryteriów oceniacie firmy poszukujące pracowników i jakie czynniki je dyskwalifikują?

To jest bardzo dobre pytanie! Aby pozyskiwać dobrych kierowców, potrzebujemy najlepszych przewoźników i tylko z takimi współpracujemy. Nasi klienci to transportowe Champions League – dysponują nowoczesną flotą i stosują zarządzanie na najwyższym poziomie. Co bardzo ważne, klienci traktują naszych kierowców na równi z własnymi i na odwrót... Relacje między nimi są więcej niż poprawne, nikt na nikogo nie patrzy z góry. Unikamy dziwnych relacji, gdy na przykład przewoźnik oczekuje od kierowcy, żeby zapłacił za tankowanie ze swojego portfela i pojechał starym Renault Magnum na magnesach. To nie ta liga.

Jak częste są przypadki zgłaszania przez kierowców negatywnych uwag dotyczących warunków pracy i chęci zmiany firmy, do której zostali oddelegowani? Niezadowolonych przerzucacie do innej firmy czy może dziękujecie za dalszą współpracę?

Całe szczęście są to zdarzenia coraz rzadsze. Jesteśmy na rynku już tak długo, że zdążyliśmy właściwie dobrać klientów i raczej nie spotykamy się z negatywnymi uwagami kierowców. Oczywiście ludzie są tylko ludźmi i może się zdarzyć, że we wzajemnych relacjach nie ma chemii – to normalne. W takiej sytuacji szybko znajdujemy optymalne rozwiązanie, aby każdy był zadowolony i pracował w sprzyjającym dla siebie środowisku. Bardzo cenimy u kierowców ich profesjonalizm i zawodową pewność siebie, eliminujemy natomiast arogancję.

Z ilu kierowców zrekrutowanych przez FAZ korzysta wasz największy klient?

Są miesiące, że potrafimy skierować około 100 osób dla naszego największego klienta. Są to zarówno pojedyncze, jak i podwójne obsady. Nazwałbym tę relację „starym dobrym małżeństwem” i jestem przekonany, że klient myśli tak samo. Są chwile radości, ale są też trudne momenty, w których wzajemna zależność zawsze jest priorytetem. Najważniejsze, że obu stronom zależy na tym, aby nasze relacje były jak najlepsze. Proszę sobie wyobrazić sytuację, że w południe dowiadujemy się, iż tego samego wieczora mają wystartować 3 podwójne obsady i dwie pojedyncze. I tak codziennie… Skąd wziąć kierowców? Mission impossible? Wcale nie! Znając oczekiwania naszych poszczególnych klientów, staramy się być zawsze przygotowani na różne scenariusze i reagować tak szybko jak jest to możliwe.

W jakim zatem kierunku zmierza FAZ Drivers?

Wyznaczyliśmy i nadal będziemy wyznaczać nowe standardy pracy dla kierowców C+E. Dajemy im możliwość elastycznego i stabilnego połączenia pracy z życiem osobistym, a jednoczenie oferujemy szeroki wachlarz doświadczeń, które mogą z nami zdobyć. Klientom natomiast oferujemy kompleksową obsługę, przy czym większość z nich nawet nie wie, że jej potrzebuje. Potężna branża TLS proponuje przewoźnikom drogowym całą masę różnych usług i towarów, a pozostawiła ich samym sobie z największym problemem – istotą transportu – czyli obsługą kierowców C+E. Rozwiązaniem jest FAZ Drivers. Razem będzie nam po drodze!

Rozmawiał: Cezary Bednarski
Do ulubionych
REKLAMA
PREZENTACJA FIRMY
Bus Premium Class


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY

OPINIE

NASZE RELACJE

REKLAMA
Photo by Josh Hild from Pexels