Josephs.ScotBorowiak Properties Ltd

Kryzys w branży transportowej jest faktem
Utworzona: 2024-02-11

Spowolnienie koniunktury gospodarczej w Polsce i Europie, zwłaszcza w produkcji przemysłowej i handlu znacząco wpłynęły na sytuację finansową polskich przewoźników.

Aktualna sytuacja na granicy z Ukrainą

W połowie stycznia zakończył się 72-dniowy strajk polskich przewoźników na granicy z Ukrainą. Blokada przejść granicznych była efektem wcześniejszej umowy Unii Europejskiej z Ukrainą, która pozwalała ukraińskim przewoźnikom na przewozy bilateralne bez zezwoleń. Miało to m.in. ułatwić dostawy pomocy humanitarnej. Znacznie niższe koszty operacyjne ukraińskich firm transportowych stworzyły jednak dla polskich przewoźników niemożliwą do wygrania konkurencję, zarówno w przewozach do i z Ukrainy, jak i w usługach transportowych wewnątrz Unii Europejskiej.

Po intensywnych negocjacjach, polscy przewoźnicy zdecydowali o zawieszeniu blokady do 1 marca 2024 roku. Porozumienie z polskim Ministerstwem Infrastruktury obejmuje przetestowanie nowych rozwiązań na granicy, rozmowy z Unią Europejską w sprawie wsparcia dla polskich firm transportowych, uszczelnienie systemu SENT oraz szereg innych środków, które mają złagodzić negatywne skutki umowy UE-Ukraina, a także zapewnić równość warunków działania dla polskich i ukraińskich przewoźników.

Burzowe chmury nad transportem

Kryzys transportowy na granicy z Ukrainą był kulminacją wielu problemów, z którymi firmy przewozowe borykały się w 2023 roku. Efektem był spadek popytu na ich usługi nawet o 15-20 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.

    1. Mniej przewozów

Według prognoz Transport Intelligence, realny wzrost wartości sektora transportu drogowego w Europie w 2023 roku miał nie przekroczyć 1,4 proc., co jest znacznym spadkiem w porównaniu do wzrostu o 3,5 proc. w roku 2022. W listopadzie 2023 roku spadek przewozu towarów wyniósł 9 proc. w stosunku do poprzedniego roku, a w okresie styczeń-listopad przewieziono o 25 proc. mniej towarów niż w analogicznym okresie w 2022 roku. Spadek był widoczny również w danych Głównego Urzędu Statystycznego, wskazując na ogólne zmniejszenie przetransportowanych różnymi drogami ładunków o 3,1 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.

    2. Spadek stawek w transporcie

Mniejszy popyt na transport drogowy w Polsce przełożył się na spadek stawek transportowych. W III kwartale 2023 roku stawki spotowe były niższe niż stawki kontraktowe. Znaczący był również spadek cen detalicznych w transporcie. W listopadzie 2023 roku były one o 22 proc. niższe niż w roku poprzednim, także ze względu na obniżenie cen ropy naftowej. W tym roku powinno nastąpić wyhamowanie ich spadku wraz z wychodzeniem Europy i Polski z kryzysu gospodarczego.

    3. Wzrost kosztów w firmach przewozowych

Polscy przewoźnicy zmagali się dodatkowo z problemem braku kierowców oraz wysokimi wynagrodzeniami (dwukrotny wzrost pensji minimalnej w 2023 roku i kolejna podwyżka od stycznia 2024 roku), które zwiększyły koszty operacyjne.

    4. Wzrost zadłużenia firm transportowych

Pogarszająca się sytuacja na rynku transportu drogowego oraz rosnące koszty operacyjne i inwestycyjne miały bezpośredni wpływ na kondycje finansową wielu przewoźników, zwłaszcza tych mniejszych.

    5. Upadłości i postępowania upadłościowe

Według danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej, w pierwszej połowie 2023 roku ogłoszono upadłość 208 firm, w tym siedmiu z branży transportu drogowego towarów. Jest to liczba równa całkowitej ilości upadłości w tym sektorze z całego roku 2022. Dodatkowo, przeprowadzono 2367 postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych w pierwszych sześciu miesiącach roku, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu do 2730 postępowań w całym 2022 roku i zaledwie 1051 w 2019 roku.

    6. Zaległości w sektorze TSL

Krajowy Rejestr Długów raportuje, że zadłużenie firm sektora TSL wzrosło w ostatnim roku o 155 milionów złotych, osiągając poziom 1,3 miliarda złotych. Średnie zadłużenie jednej firmy z sektora wynosiło 44,3 tysiąca złotych, co stanowi wzrost o 4,4 tys. złotych w porównaniu z rokiem poprzednim. Raport KRD wskazuje również na wzrost liczby podmiotów z problemami finansowymi – przybyło 670 nowych dłużników. Obecnie w KRD widnieje 29,3 tysiąca dłużników związanych z transportem i gospodarką magazynową, z czego większość zadłużenia, czyli około 1 miliarda złotych, obciąża firmy zajmujące się transportem drogowym towarów. Liczba tych dłużników sięga niemal 21 tysięcy.

Perspektywy branży transportu drogowego w 2024 roku

Oczekiwane odbicie gospodarcze, w połączeniu ze spadkiem cen paliw i wzrostem obsługi ładunków w portach, może przyczynić się do wzrostu aktywności transportowej i poprawy kondycji finansowej firm. Wszystko będzie jednak zależało od rozwoju sytuacji geopolitycznej, globalnej dynamiki handlu oraz ogólnej kondycji gospodarczej, zwłaszcza w kluczowych dla polskiego eksportu krajach, takich jak Niemcy. Przede wszystkim zwiększyć się muszą obroty przemysłu w Polsce i UE. Światowy handel towarami ma potencjał do odbicia w nadchodzącym okresie, z przewidywanym przez WTO wzrostem do poziomu 3,3 proc. W Polsce, prognozy wzrostu gospodarczego i handlu wraz ze stopniowym spadkiem inflacji także wydają się sprzyjać pozytywnym nastrojom. Warto jednak zaznaczyć, że spodziewane odbicie gospodarcze będzie stopniowe, a branża transportowa nadal zmagać się z trudnościami przez pierwsze dwa do trzech kwartałów 2024 roku.

Ulgę w zakresie kosztów operacyjnych może przynieść dalsza obniżka cen ropy. Główne rodzaje ropy odnotowały średnie miesięczne obniżki cen o 63 proc. w grudniu 2023 roku. W skali całego roku ceny spadły odpowiednio o 61 proc. dla WTI, 52 proc. dla Brent i 9 proc. dla OPEC. Oczywiście, o ile nie przybędzie nowych zagrożeń. Bloomberg Economics szacuje, że w przypadku bezpośredniego zaangażowania się Iranu w konflikt na Bliskim Wschodzie, ceny ropy mogą gwałtownie wzrosnąć nawet do 150 dolarów za baryłkę, światowy PKB spowolnić do 1,7 proc., a globalna produkcja zmniejszyć o bilion dolarów.

Wyzwania - zrównoważony rozwój i Pakiet Mobilności

W 2024 roku firmy transportowe w Polsce będą musiały sprostać nowym wyzwaniom, które wiążą się z koniecznością dostosowania do nowych przepisów i wytycznych związanych ze Pakietem Mobilności oraz zrównoważonym rozwojem. W miarę jak świat dąży do bardziej ekologicznych metod działania, firmy będą musiały inwestować w nowe technologie i strategie, aby pozostać konkurencyjne.

Nowe regulacje dla branży transportowej

Z przepisami Pakietu Mobilności branża mierzy się już od kilku lat. W zeszłym roku zmiany objęły m.in. zasady rozliczania wynagrodzeń polskich przewoźników pracujących w innym kraju Unii Europejskiej czy konieczność składania przez przedsiębiorstwa oświadczeń o liczbie zatrudnionych kierowców.

Od grudnia 2024 roku firmy transportowe będą musiały dokonać obowiązkowej wymiany tachografów analogowych i cyfrowych na smart tachografy II generacji. Wprowadzony zostanie obowiązek przechowywania i okazywania do kontroli danych z aktualnego dnia i poprzedzających go 56 dni.

Branża transportowa będzie musiała dostosować się także do innych zmian, takich jak:

🔸 Wprowadzenie e-CMR – elektronicznego listu przewozowego, który ułatwia dostęp do informacji o lokalizacji, stanie i statusie towarów, poprawiając zarządzanie łańcuchem dostaw.
🔸 Wprowadzenie świadectw zdrowia przy przywozie produktów z UE oraz kontrole roślin, towarów zwierzęcych, żywności niepochodzącej od zwierząt i produktów roślinnych.

Wzrośnie presja związana z raportowaniem wpływu na środowisko

W 2024 roku firmy transportowe będą również odczuwały rosnącą presję związaną z informowaniem o ich wpływie na środowisko. W ramach dyrektywy o raportowaniu w zakresie zrównoważonego rozwoju (CSRD), około 3-3,5 tys. przedsiębiorstw w Polsce będzie musiało przedstawić raporty w roku 2025, zawierające dane za 2024 rok. Wiele firm transportowych będzie musiało dostosować się do tych wymagań, nawet jeśli same bezpośrednio nie znajdują się na liście firm objętych CSRD, ze względu na swoich kontrahentów.

Recepta na zatory płatnicze

Zatory w płatnościach stanowią poważny problem dla branży. Średni czas zapłaty na rzecz firm transportowych z sektora MSP w III kwartale 2023 roku wyniósł 21 dni, gdy ogólny termin płatności wynosił 13,5 dnia. Około 57 proc. firm w branży boryka się z opóźnieniami płatności od kontrahentów, a 45 proc. z zatorami finansowymi. Dotyka to zwłaszcza mniejszych przedsiębiorstw, które są szczególnie wrażliwe na zmiany legislacyjne i zatory płatnicze. Te firmy często zmagają się z niedoborami kadrowymi, wynikającymi z rosnących wynagrodzeń i atrakcyjniejszych ofert konkurencji. Dla małych firm, nawet niewielkie problemy mogą prowadzić do upadłości, zwłaszcza w obliczu dłuższych terminów rozliczania należności przez kontrahentów. Jeżeli firma ma problemy z płynnością wynikającą z niezapłaconych faktur, ratunkiem jest usługa faktoringu, najlepiej w firmach specjalizujących się w obsłudze podmiotów z branży TSL.

Faktoring umożliwia lepsze zarządzanie przepływami pieniężnymi i utrzymanie płynności finansowej niezbędnej do działalności operacyjnej i inwestycji, mimo rosnących kosztów i niepewności rynkowej. Firma faktoringowa może także pomóc w weryfikacji kontrahentów, by uniknąć tych nierzetelnych, a nawet przejąć na siebie ryzyko niewypłacalności takiego kontrahenta tłumaczy Piotr Taras, kierownik ds. finansowania biznesu w Bibby Financial Services.
Dzięki faktoringowi i innym elastycznym rozwiązaniom finansowym, małe i średnie przedsiębiorstwa transportowe będą miały możliwość przejścia przez trudny okres, inwestowania w zrównoważony rozwój oraz adaptacji do nowych wymogów rynkowych. Współpraca z doświadczonym partnerem finansowym może być kluczowa dla długoterminowej rentowności i sukcesu w branży transportowej.

Źródło: Bibby Financial Services
grafika poglądowa
Do ulubionych
PREZENTACJA FIRMY
PST OST SPED SP. Z O.O.


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY

OPINIE

NASZE RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels