Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

Transport 2025 oczami biegłego: sprawy kierowców w sądach

Utworzona: 2025-12-28


Coraz więcej kierowców decyduje się na drogę sądową, by odzyskać pieniądze, które ich zdaniem im się należą. Spory o wynagrodzenia, delegacje i dodatki trafiają dziś do sądów pracy częściej niż jeszcze kilka lat temu. Jakie sprawy dominują i dlaczego kontrola państwowa coraz częściej przegrywa z salą sądową? O tym 2025 rok w transporcie opowiada biegły sądowy.

Sądy pracy i ubezpieczeń społecznych coraz częściej zajmują się sprawami z branży transportowej. W centrum sporów są pieniądze: niewypłacone wynagrodzenia, nadgodziny, delegacje, diety i dodatki, których sposób naliczania bywa - delikatnie mówiąc - niejednoznaczny. To właśnie w takich sprawach kluczową rolę odgrywa biegły sądowy specjalizujący się w transporcie, który analizuje czas pracy, odpoczynki oraz zgodność rozliczeń z krajowymi i unijnymi przepisami. Od jego opinii bardzo często zależy finał sprawy.

Sąd jest odpowiedzialny za rozpatrywanie spraw dotyczących transportu, w tym także rozliczania wynagrodzenia kierowców, z szerokim zakresem zagadnień związanych z płacami i warunkami pracy kierowców, w tym również kwestie dotyczące wynagrodzeń za nadgodziny, prace w delegacji oraz diety. Biegły sądowy o specjalizacji transportowej, poza rozliczeniem wynagrodzeń kierowców, zajmuje się także czasem pracy i odpoczynków oraz analizą przepisów dotyczących regulacji czasu pracy kierowców oraz odpoczynków, które są kluczowe dla zapewnienia bezpieczeństwa w transporcie drogowym. Jego wiedza obejmuje zarówno krajowe, jak i międzynarodowe regulacje, takie jak przepisy Unii Europejskiej dotyczące czasu pracy kierowców.

Kierowcy co raz częściej dochodzą swoich spraw dotyczących wynagrodzenia w sądzie. Ilość postępowań sądowych wzrosła w tym roku o kilkanaście procent. Powodów jest kilka.

W mijającym roku najwięcej spraw jest związanych z wynagrodzeniem za pracę. Kiedy kierowca nie otrzymuje wynagrodzenia, na które umówił się pracodawcą lub jest ono spóźnione, to najczęściej zaczyna się konflikt. Jedyną i najbardziej pewną drogą dla kierowcy w takiej sytuacji jest sąd. Zakładając, że kierowca wcześniej nie porozumiał się w tej sprawie z przewoźnikiem. Powodem takiego stanu rzeczy jest słaba jakość kontroli PIP i ZUS, w których to instytucjach brakuje wykwalifikowanych pracowników z działów kontroli. Najczęściej, inspektorzy kontroli nie znają się na branży transportowej lub bardzo słabo badają ten temat, a wynagrodzenie w naszej branży jest - delikatnie mówiąc – specyficzne. Nie jest to żaden przytyk do pracowników organów kontroli, ponieważ ciężko wymagać od nich, żeby znali się na każdej branży, którą kontrolują. Dlatego najbardziej pewną metodą jest sąd, gdzie z pomocą przychodzą biegli, specjaliści z danej branży. Kolejną punktem, który może mieć realny wpływ na ilości spraw jest wynagrodzenie prawnika, który reprezentuje kierowcę. Ta kwota zazwyczaj jest odstraszająca i prowadzi często to podjęcia decyzji w stylu - nie idę do sądu, bo nie stać mnie na to. W takim wypadku kierowca pozostaje bezsilny, ale zawsze może zgłosić się do odradzających się związków zawodowych kierowców, które mogą pomóc w takiej sprawie mówi Wojciech Romaniuk, biegły sądowy w dziedzinie rozliczeń kierowców.

O co walczą kierowcy w sądach, poza odzyskaniem zaległego lub wyrównaniem wynagrodzenia?

Biegły sądowy, który zna się na swojej profesji, to już połowa sukcesu. Ekspertów z dziedziny rozliczeń kierowców nie ma wielu, którzy są biegłymi i ich analiza danych w formie opinii jest brana pod uwagę przez Sędziów. Transport to złożony i trudny temat, a rozliczenia kierowców są jedyne w swoim rodzaju i dotyczą u nas tylko tej jednej branży. Biegły sądowy sporządza opinie w oparciu o materiał dowodowy, który znajduje się w aktach. Na jej podstawie wydawany jest wyrok. Życie sądowe pokazuje, że im specjalizacja jest bardziej nietypowa, w rozumieniu powszechna, tym taka opinia ma większą wagę. Wynagrodzenie to jest pierwsza sprawa, z którą kierowcy zwracają się do rozstrzygnięcia sądowego. Dotyczy to także, dawnych, zaległych wynagrodzeń, które nie zostały wypłacone lub w zaniżonej wysokości. Znam także toczące się sprawy o delegacje. Bardzo często bywa tak, że kierowca idąc do sądu, nie do końca wie o co może sądzić się z pracodawcą. Wie, że coś jest nie tak, ale trudno mu doprecyzować zarzuty. Tu mogą pomóc odradzające się związki zawodowe, które niwelują barierę związaną z dużym, indywidualnym, kosztem prawnika konkluduje biegły sądowy Romaniuk.

W swojej pracy biegły współpracuje z sądami, organami administracji i innymi podmiotami związanymi z transportem drogowym. Dzięki jego wiedzy i doświadczeniu może pomóc w wyjaśnieniu skomplikowanych problemów związanych z transportem drogowym oraz dostarczyć niezbędnych informacji decydentom w procesie sądowym. W przypadku sporów dotyczących wynagrodzenia kierowców, sąd transportowy bierze pod uwagę specyfikę pracy w transporcie, w tym ryzyka związane z wykonywaną pracą oraz specyficzne warunki pracy, takie jak długość podróży i przebywania poza miejscem zamieszkania. Sąd zajmuje się również sporami dotyczącymi umów o pracę kierowców oraz konsekwencjami niewywiązania się z obowiązków pracodawcy w zakresie wypłaty wynagrodzenia. Ma również możliwość zabezpieczenia roszczeń kierowców w postaci zajęcia wynagrodzenia, co może być szczególnie istotne w przypadku nieuczciwych pracodawców lub nadmiernych zaległości w wypłacie wynagrodzenia. Sąd może również zajmować się sprawami dotyczącymi innych form wynagrodzenia kierowców, takich jak prowizje, premie czy dodatkowe świadczenia, jeśli są one związane z pracą w transporcie. Specjalista transportowy musi także prowadzić bieżącą analizę orzecznictwa i zmian w przepisach, aby móc skutecznie rozpatrywać sprawy związane z płacami kierowców.

Do obowiązków biegłego o specjalizacji transportowej z zakresu rozliczeń wynagrodzeń kierowców oraz czasu pracy i odpoczynków należy: analiza dokumentacji związanej z czasem pracy, takich jak tachografy, karty kierowców czy harmonogramy pracy, aby stwierdzić, czy normy dotyczące czasu pracy i odpoczynków były przestrzegane oraz ocena, jak naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy i odpoczynków mogły wpłynąć na bezpieczeństwo drogowe, a także na zdrowie i kondycję kierowców, a także przygotowywanie opinii biegłego w sprawach sądowych dotyczących naruszeń przepisów czasu pracy, co może mieć wpływ na odpowiedzialność kierowców i przewoźników w wypadkach oraz incydentach drogowych.

Opinię prawną opracowuję na podstawie akt sprawy i dowodów, które zawiera, a także dokumentów księgowych i kadrowych, zeznań świadków i stron postępowania. Najwięcej kłopotów sprawia rodzaj umowy zawartej pomiędzy pracownikiem i pracodawcą. Często jest tak, że zeznania stron nijak się mają do faktycznych warunków podpisanej umowy. I w takich wypadkach należy poddać dogłębnej analizie taką umowę. Zdarza się też, że osoby zapominają o tym, że umowa zawarta ustnie też jest wiążąca. Pamiętajmy, że my- biegli, interpretujemy istniejące prawo i wydajemy na podstawie tego prawa opinię, która może zadecydować o przyznaniu lub nie, dużych kwot. Życie pokazuje, że uczestnicy branży transportowej trafiają na salę sądową najczęściej z powodu wynagrodzenia kierowcy oraz zwrotów za poniesione koszty wyjaśnia Romaniuk.

Sąd może również odwoływać się do opinii ekspertów z zakresu transportu oraz specjalistów z dziedziny rachunkowości i finansów, jeśli zachodzi taka potrzeba. W razie potrzeby, od wyroków sądowych w sprawach dotyczących rozliczania wynagrodzenia kierowców można odwołać się do wyższych instancji, tj. sądu apelacyjnego lub Sądu Najwyższego. Wniosek z powyższego jest taki, że sąd o specjalizacji w rozliczaniu wynagrodzenia kierowców jest niezbędnym elementem systemu przestrzegania praw kierowców i zapewnienia im godziwych warunków pracy w transporcie. Jest to również ważne dla zapewnienia uczciwej konkurencji na rynku transportowym oraz zapewnienia bezpieczeństwa drogowego.

Czy można pogodzić interesy kierowcy i przewoźnika, aby nie spotkać się w Sądzie Pracy?

W sądzie jest już najczęściej za późno, trzeba o to zadbać wcześniej. Wypłacanie wynagrodzeń w Polsce to temat, który nigdy się nie skończy. Patologie związane z wynagrodzeniami oraz premiami czy nagrodami - to jest gangrena, która istnieje i jest to łatwe do podważenia w sądzie. Jeżeli umowa o pracę i związane z nią różne dodatki byłyby przejrzyste i łatwe do zrozumienia przez obie strony oraz wynikałyby z aktów prawnych, to nie byłoby tylu problemów. Niestety wynagrodzenie często jest liczone od tyłu - potrzebuje wypłacić 10 tys. zł netto, wynagrodzenie z umowy to 5236 netto, reszta to nagroda lub premia i tak w każdym miesiącu. Co miesiąc inna kwota nagrody czy premii. Jak ma się ktoś z tego wytłumaczyć, jeżeli charakter takiego wynagrodzenia to typowa premia regulaminowa? Bez względu na to, jak ją nazwiemy w dokumentach. A jak stworzyć do tego regulamin wynagradzania czy premiowania? Tutaj trudno to obronić i spór mamy gotowy. Doświadczenie pokazuje, że najczęstsze błędy po stronie właścicieli firm transportowych, to nieprawidłowo prowadzone rozliczenia kierowców i kadry. Te sfery są traktowane często po macoszemu. Przewoźnicy nie przywiązują wagi do tego, kto to robi i czy jest to rozliczane zgodnie z przepisami i stanem faktycznym. Poza tym, dzisiaj dostęp do informacji jest powszechny i kierowcy są bardziej świadomymi pracownikami i chcą walczyć o swoje prawa. Czasami mają rację, a czasami nie, jak to w życiu bywa. Ale każdy pracodawca musi mieć świadomość, że do sądu może wnieść o rozstrzygnięcie każdy pracownik – podsumowuje Wojciech Romaniuk.


Zdjęcie profilowe W. RomaniukWojciech Romaniuk, biegły sądowy, prezes Stowarzyszenia Ambasador Polskiego Transportu oraz prezes MaWo Group. Doświadczony konsultant w branży transportowej. Doradza na rynku firm transportowym od 20 lat. Specjalizuje się w rozliczaniu czasu pracy kierowców. Jest orędownikiem zmiany przepisów w sferze diet i ryczałtów dla zawodowych kierowców. Uważa, że dzisiejszy stan faktyczny jest niekorzystny zarówno dla przedsiębiorców transportowych, jak i kierowców. Próbuje skupić największych pracodawców transportowych przy swoim pomyśle i doprowadzić do realnych zmian w przepisach dotyczących transportu. Jest pomysłodawcą powołania Stowarzyszenia „Ambasador Polskiego Transportu”, które ma faktycznie zintegrować polski transport oraz realnie lobbować na jego rzecz i wpływać na zmiany legislacyjne ułatwiające funkcjonowanie polskich firm transportowych.
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
Wega Agencja celna


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY, OPINIE i RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels