Oto 5 najczęstszych błędów w obszarze ADR, które mogą dotyczyć również Twojej firmy. Sprawdź, czy masz je pod kontrolą.
🚩1. Dokument transportowy: „Jakoś to będzie” – odpowiedzialność Nadawcy i PrzewoźnikaDokument przewozowy to absolutna podstawa, to jeden z pierwszych warunków do spełnienia w przewozie towarów niebezpiecznych, a mimo to wciąż generuje najwięcej problemów.
ADR nie podaje jednolitego wzoru dokumentu przewozowego, określa jedynie jego zawartość. W związku z tym dokumentem przewozowym może być zarówno CMR, jak i faktura, dokument WZ, pod warunkiem, że zawierać będzie ściśle określone dane: numer UN, nazwę przewozową, numery wzorów nalepek, grupę pakowania (jeżeli występuję) i kod ograniczeń przez tunele, ilość i nazwę sztuk przesyłek, jeżeli występują oraz całkowitą ilość każdego z towarów niebezpiecznych mających odrębny numer UN, prawidłową nazwę przewozową lub grupę pakowania – odpowiednio jako objętość, masę brutto lub masę netto.
• Błąd: Brak wymaganych informacji lub wpisywanie ich „z pamięci”, bez weryfikacji z aktualnym wykazem.
• Skutek: Mandat podczas pierwszej kontroli drogowej (ITD) i zatrzymanie pojazdu do czasu poprawienia dokumentacji.
🚩2. Oznakowanie i przeterminowane opakowania.
Prawidłowe oznakowanie jednostki transportowej i opakowań to kolejny warunek dopuszczenia do przewozu towarów niebezpiecznych i jednocześnie jedyny sposób, by służby ratunkowe wiedziały, z czym mają do czynienia w razie wypadku.
Częstym „zdziwieniem” jest informacja o terminach ważności opakowań z tworzyw sztucznych, czy też obowiązek badań okresowych dla DPPL (duży pojemnik do przewozu luzem) w środowisku logistycznym zwanych często „paletopojemnikami” lub ‘’mauzerami”.
• Błąd: Wyblakłe, brudne lub częściowo odklejone nalepki ostrzegawcze na sztukach przesyłki. Nadanie, załadunek i przewóz DPPL przeterminowanych (powyżej 5 lat) lub bez ważnych badań okresowych (2,5 roku).
• Wskazówka: wykonując swoje obowiązki (załadunek, przewóz) zawsze sprawdzaj sposób oznakowania i terminy ważności i badań opakowań.
🚩3. Szkolenia „na papierze” – certyfikat to nie wiedza
Wiele firm ogranicza się do formalnego przeszkolenia pracowników, aby „zgadzały się papiery”. To pułapka.
• Realny problem: Pracownik magazynu posiada zaświadczenie o szkoleniu stanowiskowym, ale nie wie, że nie wolno mu ładować obok siebie konkretnych klas towarów, że ma obowiązek przed załadunkiem sprawdzić czy pojazd i kierowca spełnia wymagania ADR, czy ładunek nie ma wad oczywistych.
Kierowca nieposiadający uprawnień ADR, powinien przejść szkolenie ADR tak jak każdy pracownik, którego zakres obowiązków i odpowiedzialności dotyczy wykonywanych czynności przewozowych z udziałem towarów niebezpiecznych. Praktyka? Kierowcy wiozą towary z zastosowaniem częściowych wyłączeń spod przepisów ADR (1.1.3.6., LQ) bo przekazano mu informację, że „to nie podlega ADR”.
• Konkret: Szkolenia powinny być praktyczne. Pracownik musi wiedzieć jak w praktyce powinien wykorzystać swoją widzę, że jeżeli podczas czynności ładunkowych nastąpi wyciek towaru niebezpiecznego, to gdzie znajduje się sprzęt do ochrony ogólnej i osobistej i jak w praktyce go wykorzystać. Papier nie zatrzyma wycieku chemicznego – wiedza tak.
A kierowca, który dostanie do przewozu towary z zastosowaniem wyłączeń musi wiedzieć jakie zagrożenia przewozi, jak wygląda i jak oznakowana powinna być sztuka przesyłki, co powinien zawierać dokument przewozowy, jakie limity obowiązują na danym wyłączeniu.
Informacja, że wyłączenia nie podlegają ADR – to BŁĄD. Ten towar jest niebezpieczny. Korzysta on jedynie z częściowego wyłączenia spod ADR. Co oznacza, że część przepisów jest wyłączona, ale przeważająca jego część musi być spełniona.
🚩4. Złe założenia: „To spedytor za to odpowiada”
To jeden z najgroźniejszych mitów w branży TSL. Przekonanie, że cała odpowiedzialność za ADR spoczywa na przewoźniku lub spedytorze, jest błędne i kosztowne.
• Fakt: To Nadawca jest odpowiedzialny za prawidłową klasyfikację towaru, wybór odpowiednich opakowań i przekazanie wszystkich danych do dokumentu przewozowego.
• Wniosek: Jeśli jako firma wysyłasz towar, nie możesz liczyć na to, że kierowca „się domyśli” lub „poprawi”. To Ty odpowiadasz za to, co wyjeżdża z Twojego magazynu.
🚩5. Brak realnej współpracy z Doradcą ADR (DGSA)
Wyznaczenie doradcy ADR to obowiązek prawny większości firm uczestniczących w łańcuchu transportowym. Niestety, często doradca staje się postacią fikcyjną, która pojawia się raz w roku, by sporządzić sprawozdanie roczne ADR.
• Ryzyko: Brak bieżących konsultacji przy nowych kontraktach lub zmianach w asortymencie towarów chemicznych. Brak instrukcji i procedur ADR związanych z wykonywanymi czynnościami przewozowymi (Pakowanie, Załadunek, Przewóz, Rozładunek)
• Rozwiązanie: Traktuj doradcę jak audytora i wsparcie techniczne w jednym. Prawidłowa ekspertyza techniczna przed wysyłką oszczędza czas, stres i pieniądze.
Błędy w ADR rzadko wynikają z braku przepisów – najczęściej biorą się z braku ich praktycznego zastosowania wewnątrz firmy. Regularna weryfikacja procedur, rzetelne szkolenia pracowników i świadomość odpowiedzialności Uczestników przewozu to filary bezpiecznego i legalnego transportu.
Czy Twój proces przewozowy przeszedłby dzisiaj niezapowiedzianą kontrolę? Warto zadać sobie to pytanie, zanim zrobią to odpowiednie służby.
Korzystaj z listy kontrolnej, którą stosują służby podczas wykonywania swoich czynności
Opracował: Jacek Pluta Doradca ds. bezpieczeństwa w transporcie towarów niebezpiecznych (DGSA 4303/2025)

