Z danych straży pożarnej wynika, że niemal połowa pożarów ogółu środków transportu wynika z wad pojazdów, a druga istotna grupa to podpalenia. Wśród głównych przyczyn podaje też wady urządzeń i instalacji. Do pożarów mogą też przyczyniać się nieprofesjonalne modyfikacje pojazdów, dodatkowego wyposażenia czy instalacji elektrycznych.
Dla firmy transportowej pożar oznacza przede wszystkim zagrożenie dla zdrowia i życia kierowcy oraz innych uczestników ruchu drogowego. Od razu po nich pojawiają się skutki finansowe. Najbardziej oczywiste wynikają z czasowego unieruchomienia lub bezpowrotnej utraty pojazdu, problemów z kontynuacją transportu i realizacją zamówienia, co skutkuje brakiem zapłaty, a tym samym zysku. Do tego dochodzą potencjalne kary, które wynikają z niezrealizowania kontraktu i zaplanowanych następnych zamówień. Wszystko to bezpośrednio uderza w biznes mówi Mateusz Łapacz, Dyrektor Działu Likwidacji Szkód w MJM Brokers.Pojawiają się również koszty dodatkowe, m.in. sprzątanie miejsca zdarzenia, zabezpieczenie, transport i utylizacja spalonego mienia, koszty interwencji służb ratunkowych oraz ewentualne mandaty karne za postój w miejscu niedozwolonym. Takie koszty mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy euro i nie wszystkie są pokrywane w ramach standardowych warunków ubezpieczenia. Przy mniejszych firmach nagłe wyłączenie na dłużej całego zestawu pojazdów z eksploatacji oraz pojawienie się dodatkowych kosztów może wręcz prowadzić do utraty płynności finansowej.
Z tego powodu tak ważna jest likwidacja szkód. Ubezpieczenia komunikacyjne chronią finanse firmy zarówno wtedy, gdy jest ona poszkodowana, jak i wtedy, gdy sama doprowadziła do zdarzenia. Rozmiarów pożaru nie da się z góry oszacować, a bywają one ogromne. Dlatego program ubezpieczeniowy niektórych przewoźników powinien obejmować także elementy dodatkowe – m.in. ubezpieczenie na wypadek szkód środowiskowych, których standardowe OC z założenia nie pokrywa dodaje Mateusz Łapacz z MJM Brokers.
Gdy pożar ciężarówki niszczy cudze mienie
Jeżeli pożar pojazdu wyrządzi szkody innym – ucierpią ludzie, spalą się sąsiednie pojazdy, uszkodzą przydrogowe bariery czy jezdnia – poszkodowani mogą dochodzić roszczeń z obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego OC sprawcy. Co istotne dla przewoźników międzynarodowych, polisa zawarta w kraju bez dodatkowych formalności zapewnia ochronę w Unii Europejskiej i na Europejskim Obszarze Gospodarczym. Ochrona sięga określonych ustawowo sum gwarancyjnych, które od listopada 2024 r. wynoszą 6,02 mln zł dla szkód w mieniu i 29,87 mln zł dla szkód na osobie – na jedno zdarzenie.W większości przypadków te sumy wystarczają do pokrycia szkód, ale pożar ciężarówki potrafi wywołać wyjątkowo długą listę zniszczeń: inne pojazdy, elementy drogi, mienie, a także szkody na zdrowiu u wielu osób naraz. Przy katastroficznej skali zdarzenia, którą można sobie wyobrazić np. podczas pożaru w tunelu drogowym, ustawowy limit może okazać się niewystarczający. W takim przypadku nadwyżkę roszczeń sprawca pokrywa z własnych środków. Rozwiązaniem dla branży transportowej jest zakup tzw. nadwyżkowego OC, które uruchamia się po wyczerpaniu sum z obowiązkowej polisy tłumaczy ekspert MJM Brokers.Co istotne dla branży transportowej, komunikacyjne OC nie obejmuje ochroną szkód w przewożonych za opłatą ładunkach, przesyłkach lub bagażu. Szkody z tym związane pokrywa osobna polisa OC przewoźnika lub ubezpieczenie mienia w transporcie (cargo).
AC i assistance na wypadek szkód we własnym pojeździe
Odszkodowanie za zniszczony w pożarze pojazd można otrzymać z dobrowolnej polisy autocasco (AC), która zazwyczaj obejmuje szkody powstałe wskutek pożaru – niezależnie od jego przyczyny, o ile nie zachodzą wyłączenia odpowiedzialności przewidziane w ogólnych warunkach ubezpieczenia. Jeżeli przyczyną szkody jest podpalenie i uda się ustalić sprawcę, ubezpieczyciel po wypłacie odszkodowania może dochodzić zwrotu wypłaconego odszkodowania od sprawcy w drodze regresu. W zakresie polisy AC często zapisany jest też limit na koszty dodatkowe, takie jak: holowanie czy parkowanie pojazdu po szkodzie. Dodatkowo, w przypadku potrzeby holowania przydaje się tzw. truck assistance, które zapewnia wsparcie przy problemach z ciągnikami siodłowymi, naczepami, przyczepami oraz autami dostawczymi.Obowiązkowe OC nie obejmuje skażenia środowiska
Warto również zwrócić uwagę na pożar cysterny lub innego pojazdu z materiałami niebezpiecznymi. Do listy zagrożeń dochodzi wtedy szkoda środowiskowa, np.: skażenie gleby czy wód gruntowych, której obowiązkowe OC komunikacyjne z zasady nie obejmuje. Wyłączenie szkód w środowisku zawierają także polisy OC przewoźnika i spedytora, a klauzula środowiskowa w ubezpieczeniu OC działalności gospodarczej ma zbyt wąski zakres, aby w pełni chronić firmę transportową.Przy skażeniu gleby lub wód gruntowych w grę wchodzą decyzje administracyjne, rekultywacja, monitoring i długotrwałe, kosztowne postępowania. Rzeczywistą ochronę daje w takim przypadku specjalistyczna polisa środowiskowa, która obejmuje również pokrycie kosztów działań nakazanych decyzją administracyjną wyjaśnia Mateusz Łapacz.Potencjalną skalę takich zdarzeń dobrze obrazują liczby. Przy wycieku paliwa skażającym glebę na powierzchni ok. 3000 m² i głębokości wykopu 1,5 m samo usunięcie i wymiana gruntu (ok. 500 zł za tonę) to wydatek przekraczający 3 mln zł – jeszcze bez transportu odpadów niebezpiecznych, badań laboratoryjnych i monitoringu wód. A jeśli substancje przedostaną się do zbiorników wodnych, rachunek urośnie wielokrotnie.
Źródło: BrandScope
