Josephs.ScotBorowiak Properties Ltd

REKLAMA

Mimo wyzwań, to był dobry rok...
Utworzona: 2022-04-30

Na spotkaniu z dziennikarzami przedstawiciele spółki DAF Trucks Polska opisali, co działo się w branży transportowej w ubiegłym roku oraz przedstawili wyniki sprzedaży nowych ciężarówek w Europie i Polsce. W obu przypdkach, zwłaszcza zaś na naszym runku, było to dla holenderskiego producenta pojazdów użytkowych bardzo udany rok.

Sytuację w branżach przewozowej i produkcji środków transportu omówił Mariusz Piszczek, dyrektor zarządzający DAF Trucks Polska. Stwierdził, że w ubiegłym roku popyt na nowe ciężarowki w Europie przerastał ich podaż. Powodem był niedostatek komponentów, głównie półprzewodników i wiązek elektrycznych.


Siłą rzeczy flota wykorzystywana przez europejskich przewoźników podlegała procesowi starzenia się. Pojazdy były eksploatowane dłużej niż zwykle, gdyż nie było możliwości wymiany ich na nowe w do niedawna klasycznym, 3-letnim interwale. Wielu przewoźników przedłużyło kontrakty serwisowe. Wzrosła też sprzedaż pojazdów używanych z gwarancją producenta.

Skurczony rynek

W ubiegłym roku w Unii Europejskiej (EU 27+3) nabywców znalazło ok. 278 tys. pojazdów ciężkich (dmc powyżej 16 ton). Nie był to zatem dobry rok dla branży produkcji środków transportu - zwykle z taśm produkcyjnych zjeżdżało ok. 300 tys. pojazdów ciężkich. A jaki będzie pod tym względem rok 2022? Według wstępnych założeń producentów ciężarówek z tzw. wielkiej europejskiej siódemki, które sformułowali jeszcze przed rozpoczęciem wojny w Ukrainie, ma być pod względem wielkości produkcji pojazdów ciężkich podobny do ubiegłego. Czy taki będzie w rzeczywistości - czas pokaże.

Produkcja ciężarówek zachodnich koncernów wykonywana w zakładach zlokalizowanych w Rosji, w związku z embargiem nałożonym na agresora, została zatrzymana. DAF szacuje, że dzięki temu ok. 8 tys. pojazdów różnych marek z rynku rosyjskiego będzie mogło być dostarczonych klientom z Unii Europejskiej, co jednak radyklanie nie poprawi relacji popytu do podaży.

Trochę jak wróżenie z fusów

Nie do końca możliwy do przewidzenia będzie w tym roku wpływ niedostatku komponentów na wolumen produkcji pojazdów ciężarowych. Z Ukrainy pochodzi ok. 50% światowej produkcji neonu, który jest wykorzystywany do produkcji półprzewodników. Może to spowodować jeszcze większe trudności wytworców chipów dostarczanych producentom samochodów. Ukraina jest również, obok Rumunii, najważniejszym europejskim producentem wiązek elektrycznych wykorzystywanych w przemyśle motoryzacyjnym. DAF ma to szczęście, że zaopatruje się w wiązki z Rumunii. Zresztą, firma nie ma żadnych dostawców komponentów w krajach, które są objęte embargiem, czyli Rosji i Białorusi, a także w ogarniętej wojną Ukrainie.

Co dziesiąty pojechał walczyć?

Z rozmów z polskimi przewoźnikami wynika, że z ponad 100 tysięcy kierowców z paszportem ukraińskim, którzy jeżdżą w naszych flotach zdecydowana większość pracuje nadal. DAF szacuje, że konflikt wojenny u naszego wschodniego sąsiada spowodował, że do pracy w polskich firmach nie wróciło od 5 do 10 tysięcy ukraińskich kierowców. W wielu przypadkach pracodawcy zapewnili transport z granicy i lokum rodzinom kierowców z Ukrainy, co zachęciło ich do pozostania w polskich firmach.

Działanie pod presją

Inflacja, nowe regulacje Pakietu Mobilności i wysokie ceny oleju napędowego tworzą presję na przewoźników. Wielu z nich ma jednak podpisane tzw. klauzule paliwowe, które powodują, że w sytuacji wzrostu cen oleju napędowego stawki za transport także rosną, ale z pewnym opóźnieniem. Jeśli jest ono np. dwumiesięczne, trzeba mieć odpowiednią zdolność finansową żeby to przetrzymać. To dla niektórych firm stanowi problemem. Wskutek wzrostu kosztów ponoszonych przez przewoźników stawki za usługi transportowe wzrosły. Klientów jednak nie brakuje i branża transportowa w Europie na razie nie przeżywa wielkich turbulencji.

DAF na tle innych

Na rynku europejskim DAF zakończył ubiegły rok w segmencie ciężkim z udziałem rynkowym na poziomie 15,9% (trzecie miejsce za Mercedesem i Volvo Trucks), w sprzedaży ciągników siodłowych ponownie wywalczył pozycję lidera z udziałem 19,1%, w segmencie ciężkich podwozi wypracował wynik 10,9% (5 miejsce), natomiast w segmencie lekkim osiągnął udział 10,1% (4 pozycja).

Na rynku polskim rok 2021 był rekordowy jeżeli chodzi o rejestracje pojazdów ciężkich. Po raz pierwszy został przekroczony próg 30 tysięcy sztuk, a jeden dostawca, DAF, przekazał ponad 7 tys. pojazdów uzyskujac w segmencie ciężkim udział rynkowy na poziomie 24,3% (drugie w rankingu Volvo Trucks osiągnęło 18,4%). W rejestracjach podwozi ciężkich DAF mocno poprawił swoje notowania na naszym podwórku, wypracowując 17-procentowy udział w polskim rynku (trzecie miejsce po firmach Scania i MAN). W segmencie lekkim DAF uplasował się na czwartej pozycji z wynikiem 5,3% udziału w rodzimym rynku.


Nowa generacja - wybory klientów

Do polskich odbiorców trafiło w ubiegłym roku 1638 DAF-ów nowej generacji, przy czym przewoźnicy kupili zdecydowanie najwięcej egzemplarzy modelu XG (67%), znacznie mniej nowego XF-a (25%) i tylko 8% XG+. Preferencje odbiorców europejskich byłu zgoła inne: 44% z nich wybrało nowego XF-a, 40% - obszernejsze kabiny XG, a 16% - XG+.

Rekordowa liczba kontraktów

W ślad za bardzo dobrą sprzedażą pojazdów DAF na rynku polskim poszła rekordowa liczba podpisanych kontraktów serwisowych. Aktywowano ich ponad 3600 (średnia długość kontraktu to niemal 43 miesiące), z czego 65% z pełnym zakresem ochrony (Full Care). Polska była w ub.r. największym rynkiem sprzedaży kontraktów serwisowych wyprzedzając Niemcy (ok. 3100 podpisanych umów) i Francję (ok. 1750).

Rozwój sieci


Polska sieć DAF-a podległa ciągłemu rozowjowi. Dziś składa się z 9 dealerów sprzedających pojazdy holenderskiej marki, 19 partnerów serwisowych i 7 punktów sprzedaży części TRP. W tym roku sieć powiększy się o trzy nowe punkty: serwis ESA w Ostrowie Wielkopolskim, stację firmy Wanicki w Kielcach oraz obiekt TB w Wyszkowie (nowa lokalizacja).
Do ulubionych
Photo by Josh Hild from Pexels