Norweski Urząd Inspekcji Pracy wprowadza maksymalny poziom 0,05 mg/m³, liczony jako węgiel pierwiastkowy. Nowe regulacje mają na celu ograniczenie narażenia pracowników na substancje rakotwórcze oraz choroby układu oddechowego. Nowe wartości graniczne będą obowiązywać w sektorach związanych z drążeniem tuneli, górnictwem oraz ich eksploatacją. W pozostałych branżach podobne wymagania funkcjonują już od 2023 roku, jednak środowisko tunelowe ze względu na ograniczoną wymianę powietrza uznano za szczególnie wymagające.
Spaliny silników diesla w tunelach szybko się kumulują i wymagają intensywnej wentylacji w celu usunięcia cząstek stałych i pyłów. W przeciwieństwie do pracy na otwartym powietrzu, gdzie zanieczyszczenia ulegają naturalnemu rozcieńczeniu, w tunelach nawet krótkotrwała praca pojazdów spalinowych może prowadzić do przekroczenia dopuszczalnych norm. Pracodawcy będą zobowiązani do regularnej oceny ryzyka i wdrażania środków ograniczających emisje wszędzie tam, gdzie poziomy przekroczą nowe limity. Zmiany te wpisują się w szerszą strategię Norweskiej Administracji Dróg Publicznych, która już teraz aktualizuje swoje plany dotyczące ograniczania bezpośrednich emisji gazów cieplarnianych na placach budowy. Coraz częściej w dokumentacji przetargowej pojawiają się wymagania dotyczące bezemisyjnego załadunku oraz transportu masowego, realizowanego głównie przy użyciu wywrotek i specjalistycznych ciężarówek tunelowych.
W praktyce oznacza to stopniową elektryfikację sprzętu wykorzystywanego w tunelach. Zasilanie przewodowe w wiertniach, platformach natryskowych czy systemach wentylacyjnych stało się już standardem, a nowo budowane tunele są projektowane w sposób ułatwiający dalsze przechodzenie na napędy elektryczne. Jak podkreśla Per Fjeldal z Norweskiej Administracji Dróg Publicznych, kluczowym argumentem za eliminacją ostatnich źródeł spalin w tunelach są warunki pracy. Jego zdaniem przemysł górniczy wyprzedził pod tym względem sektor tunelowy, a zerowa emisja staje się nie tylko wymogiem środowiskowym, lecz także etycznym standardem bezpieczeństwa pracowników.
Kolejnym krokiem będą zmiany w praktykach kontraktowych. Od 1 stycznia 2028 roku nowe umowy dotyczące budowy tuneli mają co do zasady wymagać zerowej emisji. Technologia umożliwiająca spełnienie tych warunków jest już dostępna – elektryczne maszyny mogą być zasilane zarówno z sieci kablowej, jak i z baterii. Choć pierwsze generacje takich pojazdów wiązały się z wyższymi kosztami zakupu, obecnie ich eksploatacja i utrzymanie są tańsze niż w przypadku maszyn z silnikami diesla. Dla firm transportowych i operatorów realizujących przewozy na placach budowy oznacza to konieczność stopniowego przechodzenia na elektryczne lub inne niskoemisyjne rozwiązania, zwłaszcza w pracach prowadzonych w tunelach. Wsparciem w tym procesie ma być program uruchomiony przez Enovę, który przewiduje dofinansowanie części dodatkowych kosztów zakupu w pełni elektrycznych maszyn i ciężarówek, w tym pojazdów wykorzystywanych przy realizacji inwestycji tunelowych.
Źródło: NLF
Utworzona: 2026-02-06
