Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

Prezydencja Cypru a sprawy przewoźników - co ma piernik do wiatraka?

Utworzona: 2026-01-18


Czy prezydencja Cypru w radzie UE może mieć wpływ na spowolnienie lub wręcz przeciwnie - przyspieszenie prac nad zagadnieniami związanymi z funkcjonowaniem europejskiej branży transportu drogowego? Zdaniem prezesa TLP Macieja Wrońskiego, istnieje ryzyko, że w tym czasie pewne kontrowersyjne tematy mogą powrócić na unijną agendę i być na siłę „przepychane”.

Prezydencja w Radzie Unii Europejskiej to rotacyjny, sześciomiesięczny okres, w którym państwo członkowskie przewodniczy spotkaniom rady, organizuje jej prace i reprezentuje ją na arenie międzynarodowej. Cypr obejmie swoją pierwszą prezydencję w pierwszej połowie 2026 roku. Wprawdzie wśród priorytetów tego okresu państwo wyspiarskie wymienia „efektywność gospodarki europejskiej”, ale czy transport drogowy ma dla tego kraju, nastawionego przede wszystkim na turystykę, jakiekolwiek znaczenie?

W opinii Macieja Wrońskiego, prezesa Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”, można się spodziewać, że w czasie prezydencji cypryjskiej sprawy przewoźników, które budziły kontrowersje i sprzeciw organizacji branżowych reprezentujących sektor TSL, wrócą na agendę prac KE i zostaną podjęte próby ich „przepchnięcia”. Dlaczego tak się może stać?

Choćby dlatego, że Cypr nawet nie ma ludzi, którzy mogliby się zająć tymi sprawami, więc zajmą się nimi przedstawiciele Komisji Europejskiej. Spodziewam się, że na pierwszy ogień może pójść kwestia koordynacji systemu ubezpieczeń społecznych. Przypomnę, że w 2025 roku udało nam się wygrać bitwę i rzutem na taśmę zablokowaliśmy działania polskiego rządu, który chciał być prymusem Unii Europejskiej i przyjąć kontrowersyjne przepisy dotyczące między innymi określania siedziby przedsiębiorcy dla celów ubezpieczeń społecznych. Chodzi o rozwiązania mocno przepychane zwłaszcza przez przedstawicieli Francji, której zależy na tym, żeby powiązać siedzibę firmy dla celów ubezpieczenia społecznego z terytorium państwa, gdzie przedsiębiorca unijny świadczący usługi transgraniczne osiąga największy obrót. W efekcie polscy przewoźnicy skoncentrowani na obsłudze zagranicznych rynków musieliby płacić składki ubezpieczenia za swoich kierowców np. w Niemczech, Belgii czy we Francji, a jak się zmieni ich portfel zamówień i główne kierunki transportu, to w innych krajach unijnych, powiedzmy we Włoszech. To wprowadziłoby prawdziwy galimatias i byłoby realizacją czarnego scenariusza nie tylko dla przedsiębiorców transportowych, ale także pracowników i ich rodzin. Trudno wręcz wyobrazić sobie kierowcę ubezpieczonego za granicą wraz z rodziną, np. we Francji, gdzie przekazywane są składki, który wyposażony w kartę EKUZ ubiega się tam o świadczenia zdrowotne, czy też występuje o odszkodowanie powypadkowe
zauważył Maciej Wroński.
Zdaniem prezesa TLP, nie tylko ta kontrowersyjna regulacja może być na siłę "przepychana" podczas prezydencji cypryjskiej. W sytuacji kiepskiej sprzedaży ciężarówek elektrycznych Komisja Europejska wpadła na pomysł przymusowej dekarbonizacji flot korporacyjnych, co w praktyce oznacza narzucenie im limitów pojazdów bateryjnych. Przy czym za korporację KE uważa każdą osobę prawną, czyli np. przedsiębiorstwo działające w formie spółki prawa handlowego. Warto uświadomić sobie, że przedsiębiorcy funkcjonujący jako jednoosobowa działalność gospodarcza leasingują pojazdy od spółek prawa handlowego, które - jeśli tego typu regulacja weszłaby w życie - będą miały z góry określoną liczbę pojazdów bateryjnych we flocie przeznaczonej do leasingu, nawet jeśli „elektryki” nie będą cieszyć się wzięciem wśród przewoźników.

Następnym szaleństwem, nie waham się użyć tego słowa, jest propozycja pod nazwą Fair Labour Mobility Package, która przewiduje między innymi ograniczenie liczby podwykonawców i pośredników w transporcie i logistyce. Oznacza to, że towar np. nadany z Chin, trafi najpierw do globalnego gracza rynku TSL, a później do odbiorcy końcowego przy udziale dużej firmy transportowej, prawdopodobnie z Europy Zachodniej. Nie będzie w tym łańcuchu miejsca dla małych przewoźników, czyli proponowana regulacja uderzy w sektor MSP. Cóż, politycy mieszają się w sprawy, o których nie mają pojęcia. Ich zdaniem, zbyt duża liczba podwykonawców, czy podmiotów pośredniczących odbija się negatywnie na płacach pracowników. Pomysłodawcy tych zmian nie zdają sobie jednak sprawy z tego jak skomplikowana jest logistyka i jak dużo podmiotów uczestniczy zwykle w organizacji łańcuchów dostaw
skomentował Maciej Wroński.
Nasz rozmówca dodał, że działaczom zachodnich związków zawodowych nie podoba się, że zbyt liczna grupa obywateli spoza Unii Europejskiej pracuje w branży transportu drogowego. Nie biorą pod uwagę oczywistej prawdy, że bez wsparcia cudzoziemców wiele ciężarówek nie wyruszy w trasę z powodu braku obsady. Związkowcy i politycy sprawiają wrażenie oderwanych od rzeczywistości gospodarczej i proponują uregulowanie kwestii zatrudniania pracowników spoza UE w usługach transgranicznych. To przykłady spraw, które mogą zostać otwarte i wejść pod obrady.

mat. własny etransport.pl
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
TRANS VAT Karolina Bukowska, Rafał Sobczak S.C.


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY, OPINIE i RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels