Pomarańczowa armia z Niemiec. Sekret ciężarówek z Syberii
W 1974 roku Związek Radziecki zapłacił zachodnioniemieckiej firmie Magirus-Deutz około 1, 1 miliarda marek za blisko 10 tysięcy kapotowych ciężarówek do budowy Bajkalsko-Amurskiej Magistrali. To jeden z najdziwniejszych kontraktów zimnej wojny: kapitalistyczna firma na skraju bankructwa i komunistyczna budowa stulecia bez maszyn. Sekret pomarańczowych wozów tkwił w silnikach chłodzonych powietrzem, bez jednej kropli wody, które odpalały tam, gdzie zamarzał każdy zwykły diesel, w temperaturze poniżej minus 45 stopni. Opowiadamy o pilotowej partii 150 wywrotek wysłanych Drogą Morską do Norylska, o podpisie z 2 października 1974 roku, o dwóch fińskich statkach wożących maszyny z Hamburga do Leningradu i o tym, dlaczego 3 miesiące po kontrakcie stulecia firma praktycznie zniknęła, podczas gdy jej ciężarówki pracowały w tajdze jeszcze ponad 40 lat, a słowo magirus stało się na Syberii synonimem niezawodności.
Ogromna prośba...
Reklama to nasze JEDYNE źródło dochodu.
Reklam nie jest wiele, nie wyskakują, nie zasłaniają żadnych treści, ale umożliwiają utrzymanie redakcji.
Proszę pomóż, dodaj etransport.pl do wyjątków Twojej aplikacji.




