REKLAMA

'Ponadgabaryt' popłynął do Niemiec
Utworzona: 2019-02-11

Transport drogą wodną ładunków o dużych gabarytach, ze względu na niskie mosty, nie należy do łatwych przedsięwzięć. Zdecydowano się jednak dostarczyć w ten sposób ze Szczecina do niemieckiego Schwedt olbrzymią, ważącą 77 ton pokrywę. Ładunek dotarł bez komplikacji do miejsca docelowego.

Metalową pokrywę reaktora przywiózł 5 lutego z Rostoku do Szczecina statek morski „Wilson Dunkirk”. To był pierwszy etap transportu - miejscem docelowym było bowiem położone nad Odrą w pobliżu granicy z Polską miasto Schwedt (Brandenburgia). Z pokładu jednostki pełnomorskiej na platformę specjalistycznego pontonu „Tadźko”, należącego do szczecińskiego armatora Navigar Trans, przeładowano element o masie własnej ok. 77 ton, średnicy 9,40 metra i wysokości 5,40 m. Właśnie z powodu dużych gabarytów i olbrzymiej wagi wybrano drogę wodną zamiast lądowej.


Dla poprawy stateczności ponton musiał zostać maksymalnie zabalastowany przy użyciu pomp o dużej wydajności. Następnego dnia o godz. 9.00 "Tadźko" wraz z pchaczem Navigar-4 wyruszył do Schwedt. Po drodze musiał przepłynąć pod najniższym mostem w miejscowości Gatow. Udało się dzięki południowym wiatrom i niskiemu poziomowi wody - pozostało ok. 25 cm prześwitu, aby zestaw bezpiecznie przepłynął pod mostem. Oczywiście załoga zachowała czujność a specjalistyczna kamera umożliwiła obserwację przestrzeni nad ładunkiem.

Jednostki dopłynęły do portu w Schwedt 6 lutego o godz. 15.30 - pokonanie całego dystansu zajęło im ok. 5 godzin i 30 minut. Rozładunek elementu rozpoczął się o godz. 16.00 i trwał dwie godziny. Następnego dnia obie jednostki wróciły do portu macierzystego w Szczecinie.

Jacek Galiszkiewicz
Do ulubionych