Josephs.ScotBorowiak Properties Ltd

Czechy: przewoźnicy mogą zostać zmuszeni do zapłaty nie swoich mandatów

Utworzona: 2023-03-22


Zaległości za mandaty w Czechach nie są rejestrowane według numeru rejestracyjnego pojazdu, ale według sprawcy wykroczenia czyli kierowcy lub właściciela pojazdu.

Sytuacja uległa zmianie po zmianie przepisów 1 stycznia 2022 r., gdy czescy policjanci zyskali nowe uprawnienia, umożliwiające im egzekwowanie niezapłaconych mandatów za wykroczenia drogowe. Mowa o tych nałożonych nie tylko na kierowcę lub użytkownika pojazdu, ale również na właściciela pojazdu, którym często okazuje się być leasingodawca. Funkcjonariusze policji Celnicy czy też Strażnicy miejscy dopiero w tym roku tj. 2023 korzystać z możliwości jakie daje im prawo.

Jeśli podczas kontroli drogowej zostanie stwierdzone, że kierowca lub właściciel pojazdu nie zapłacił wcześniejszych mandatów, służby kontrolne mogą zażądać ich natychmiastowej zapłaty. W przeciwnym razie pojazd zostanie unieruchomiony i zabrane tablice rejestracyjne. Teoretycznie przepisy przewidują odstępstwa w przypadkach szczególnych, a za takie funkcjonariusze nie uznają zaległości leasingodawcy, który z przewoźnikiem, poza umową leasingu, nie ma nic wspólnego.

Co ważne unieruchomienie może również dotyczyć samej naczepy. Sytuacja tak spotkała jednego z klientów Ewicenter, od którego funkcjonariusze zażądali zapłaty zaległych mandatów w wysokości 395.000 CZK, czyli blisko 70.000 PLN. Tyle właśnie niezapłaconych mandatów miał na swoim koncie leasingodawca czyli właściciel naczepy. Leasingodawca umywa ręce tłumacząc, że to wykroczenia jego klientów, a nie jego własne i mając na uwadze, że służby czeskie nie udzielają żadnych wyjaśnień w tej kwestii, a przynajmniej do tej pory takiej nie udzieliły – leasingodawca nie ma zamiaru zaległych mandatów płacić. Funkcjonariusze natomiast mają związane ręce aktualnie obowiązującymi przepisami, wytycznymi swoich przełożonych i absurdalne przepisy komentują jednym zdaniem: „Trzeba było wziąć leasing gdzie indziej”.

„Nie opłaca się nie płacić” czyli czeska ulotka wydana w formie komiksowej, jakby dla polskiego przewoźnika opłacanie czyichś mandatów miało by być żartem.


Nowe przepisy dotyczą następujących zaległości:
1. zaległości z tytułu nałożonych prawem kar pieniężnych, które nie zostały uiszczone w terminie, z wyjątkiem zaległości, których płatność została opóźniona lub płatność została rozłożona na raty
2. zaległości kierowcy (osoba fizyczna) lub użytkownika pojazdu (osoba fizyczna, przedsiębiorca fizyczny i osoba prawna)
3. zaleganie z ustawowymi grzywnami nałożonymi na mocy którejkolwiek z tych 3 ustaw:
a) ustawy nr 361/2000 Dz.U., o ruchu drogowym z późniejszymi zmianami (np. za przekroczenie dopuszczalnej prędkości, przejechanie na czerwonym świetle, nieprawidłowe parkowanie, rozmawianie przez telefon podczas jazdy, wyprzedzanie pojazdu w miejscu, w którym jest to zabronione, brak ustąpienie pierwszeństwa przejazdu, naruszenie ograniczeń jazdy niektórych pojazdów, wykroczenia w ramach odpowiedzialności obiektywnej kierującego pojazdem i inne)
b) ustawy nr 13/1997 Dz.U., o transporcie lądowym , z późniejszymi zmianami (np. za korzystanie z płatnej drogi bez uiszczania opłaty drogowej lub opłaty czasowej, za prowadzenie pojazdu przeciążonego i inne)
c) ustawy nr 111/1994 Dz.U., o transporcie drogowym, z późniejszymi zmianami (np. za brak ewidencji czasu jazdy, przerw bezpieczeństwa i okresów odpoczynku, przedstawienie nieważnego dokumentu, wykroczenia związane z przewozem substancji niebezpiecznych i inne).

Zgodnie z przepisami, w przypadku nieuregulowania zaległego mandatu w punkcie kontroli pojazdu, policjant (celnik, posterunkowy) jest upoważniony do nakazania kierującemu dojechania do najbliższego miejsca odpowiedniego z punktu widzenia bezpieczeństwa i płynności ruchu drogowego oraz do zatrzymania tablicy rejestracyjnej pojazdu lub unieruchomić pojazd.

Od decyzji funkcjonariusza można wnieść sprzeciw w ciągu 30 dni od daty kontroli, jednakże w tym czasie pojazd nadal będzie unieruchomiony. W takim przypadku towar można przeładować, co oczywiście będzie wiązało się z dodatkowymi kosztami poniesionymi przez przewoźnika, który niczemu nie był winien. Warto zauważyć, że, samo wniesienie sprzeciwu nie gwarantuje, że zostanie on pozytywnie rozpatrzony.

Źródło: Ewicenter
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
Księgowy online


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY

OPINIE

NASZE RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels