Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

Dłuższe ciężarówki na polskich drogach. Czy krajowe firmy stracą, a zagraniczne zyskają?

Utworzona: 2026-01-24


Ministerstwo Infrastruktury planuje pilotaż dopuszczający na polskie drogi wydłużone zestawy ciężarowe o długości do 25,25 metra. Choć rozwiązanie funkcjonuje już w części krajów UE, wśród polskich przewoźników budzi poważne obawy. Branża ostrzega, że zamiast wzmocnienia krajowych firm projekt może otworzyć rynek na jeszcze silniejszą konkurencję zagranicznych przewoźników.

Ministerstwo Infrastruktury planuje uruchomienie pilotażu, który dopuści do ruchu po polskich drogach wydłużone zestawy ciężarowe o długości do 25,25 metra. Projekt zakłada możliwość testowania pojazdów składających się z trzech elementów, a także stosowanie naczep o zwiększonej długości przestrzeni ładunkowej. Choć podobne rozwiązania funkcjonują już w kilku krajach Unii Europejskiej, w Polsce propozycja ta wywołuje wyraźne podziały w środowisku transportowym. Resort infrastruktury argumentuje, że wprowadzenie pilotażu ma na celu poprawę konkurencyjności polskiego transportu drogowego oraz dostosowanie krajowych przepisów do europejskich trendów. Część organizacji branżowych dostrzega potencjał w zwiększeniu efektywności przewozów i ograniczeniu jednostkowej emisji CO₂, jednak wielu przewoźników zwraca uwagę na ryzyka, które mogą przeważyć nad ewentualnymi korzyściami.

Zdaniem Dariusza Matulewicza, prezesa Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych, istnieje realne zagrożenie, że pilotaż nie pobudzi ekspansji polskich firm na rynkach zagranicznych, lecz przyczyni się do zwiększenia obecności zagranicznych przewoźników w Polsce. Jak podkreśla, przedsiębiorstwa z innych państw Unii Europejskiej od lat korzystają z wydłużonych zestawów drogowych, dlatego szybciej i łatwiej będą mogły wykorzystać nowe możliwości na polskim rynku. Ekspert wskazuje również, że przy maksymalnej długości 25,25 metra nie będzie możliwe zestawienie ciągnika siodłowego z dwiema standardowymi naczepami, co ogranicza elastyczność konfiguracji pojazdów. W praktyce rozwiązania przewidziane w projekcie mogą być dostępne głównie dla dużych operatorów logistycznych oraz międzynarodowych koncernów, które realizują przewozy pomiędzy własnymi zakładami i posiadają odpowiednie zaplecze infrastrukturalne.

Wśród argumentów zwolenników EMS-ów pojawiają się m.in. obniżenie kosztów transportu, zmniejszenie zapotrzebowania na pracę kierowców oraz redukcja emisji w przeliczeniu na jednostkę ładunku. Przewoźnicy podchodzą jednak sceptycznie do tych założeń, zwracając uwagę, że nie ma gwarancji, iż większa masa przewożonego towaru przełoży się na wyższe zyski firm transportowych. W ich ocenie istnieje ryzyko dalszego obniżania marż w sytuacji, gdy sektor już dziś mierzy się z rosnącymi kosztami działalności, opłatami drogowymi, podatkami i nowymi obowiązkami regulacyjnymi.

Dodatkowe wątpliwości budzi fakt, że niektóre państwa, takie jak Francja czy Włochy, mimo dobrze rozwiniętej sieci autostrad od lat konsekwentnie odmawiają dopuszczenia wydłużonych zestawów drogowych na swoim terytorium. Zdaniem przedstawicieli branży ich stanowisko pokazuje, że rozwiązanie to nie jest jednoznacznie korzystne i wymaga bardzo ostrożnego podejścia. Choć polska sieć dróg ekspresowych i autostrad systematycznie się rozwija, przewoźnicy podkreślają, że ewentualne testy powinny być ograniczone wyłącznie do infrastruktury o odpowiednich parametrach. Pojawiają się również pytania o realne zainteresowanie udziałem w pilotażu, ponieważ inwestycje w specjalistyczny tabor przy testowym charakterze projektu mogą okazać się dla wielu firm zbyt ryzykowne.

Jednocześnie branża zwraca uwagę, że w krajach takich jak Szwecja, Norwegia czy Niemcy wydłużone zestawy funkcjonują w ramach jasno określonych zasad i przy ścisłej współpracy wszystkich uczestników łańcucha dostaw. Odpowiedzialność za prawidłowy załadunek spoczywa tam nie tylko na przewoźniku, ale również na załadowcy, co zwiększa bezpieczeństwo i ogranicza nadużycia. Bez podobnych mechanizmów w Polsce wprowadzenie EMS-ów może generować więcej problemów niż realnych korzyści.

W ocenie środowiska transportowego pilotaż dłuższych zestawów ciężarowych może stać się istotnym testem dla rynku, jednak jego skutki będą w dużej mierze zależały od szczegółowych warunków, zakresu terytorialnego oraz sposobu egzekwowania przepisów. Przewoźnicy podkreślają, że rozwój transportu powinien iść w parze z ochroną konkurencyjności krajowych firm, a nie prowadzić do dalszego osłabiania ich pozycji na rynku.

Źródło: Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
TRANS VAT Karolina Bukowska, Rafał Sobczak S.C.


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY, OPINIE i RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels